Dołącz do nas

Flesz

Zimowe urazy – jak sobie z nimi poradzić?


Zimą dochodzi do największej liczby urazów. To czas, kiedy szczególnie należy zwracać uwagę na panujące warunki – oblodzone powierzchnie są najczęstszym powodem złamań i skręceń. Ostrożność zalecana jest również na stoku, gdzie nie trudno o naderwanie lub zerwanie więzadeł. Przezorny zawsze ubezpieczony, lecz co gdy zdarzy się wypadek? Podpowiadamy, jak sobie radzić.

Naderwanie czy zerwanie więzadła krzyżowego, uszkodzenie łąkotek i więzadeł to najczęstsze zimowe urazy. Zdarzają się też złamania kończyn, skręcenia, zwichnięcia, podwichnięcia oraz stłuczenia. Na te ostatnie jesteśmy narażeni najbardziej podczas upadków na śliskich powierzchniach. Działanie, jakie należy podjąć, jest zależne od urazu – nie ma jednego rozwiązania.

ZIMOWE UPADKI

Co gdy zdarzy się upadek? Z pomocą przy zimowych kontuzjach przyjdzie porcja chłodu – warto zaopatrzyć się w okłady chłodzące lub żel chłodzący, które będą nieocenione przy stłuczeniach czy otarciach. Zabieg z wykorzystaniem zimnych okładów należy wykonywać przez 15 minut, co 2-3 godziny. Jeżeli chcemy wspomóc kurację lekami, najlepiej wybrać maści przeciwbólowe
i przeciwzapalne zawierające heparynę.
Po kontuzji zalecany jest odpoczynek i odciążenie uszkodzonej części ciała – dzięki temu przyspieszamy regenerację. Kończynę należy położyć tak, by była podparta na całej swej długości. Ważne jest też, by znajdowała się powyżej poziomu serca – dzięki temu zapobiegniemy obrzękom.

- W przypadku, kiedy ból się utrzymuje, ale nie mamy czasu na długi odpoczynek lub rehabilitację, można doraźnie przyjmować leki przeciwbólowe i przeciwzapalne – w ten sposób zmniejszymy dolegliwości. Ulgę przyniesie też stosowanie ortezy i stabilizatora lub kinesiotaping. Warto jednak pamiętać, że takie działanie nie zapewni prawidłowego wyleczenia kontuzji. Ból jest naturalnym znakiem ostrzegawczym – mówi dr Krzesimir Sieczych.

INTERWENCJA LEKARZA – KIEDY JEST POTRZEBNA?

Jeśli pomimo domowych sposobów ból utrzymuje się, konieczna jest wizyta u lekarza.
- Obrzęk, ból nasilający się podczas obciążania kończyny, długotrwały ból czy ból, który wyrywa ze snu – to objawy, które wskazują na konieczność wizyty w gabinecie lekarskim – radzi dr Sieczych. Jeśli zbagatelizujemy ostre skręcenie, narażamy się na powrót problemów związanych z urazem. Nawet, jeśli dolegliwości w końcu miną, istnieje ryzyko, że więzadła wygoiły się w rozluźnieniu. Grozi to przewlekłą niestabilnością, częstymi skręceniami i przedwczesnymi zmianami zwyrodnieniowymi.

Lekarz ustali plan leczenia i zaleci rehabilitację, która zminimalizuje ryzyko powikłań powypadkowych. By poprawić skuteczność leczenia i własny komfort w tym trudnym czasie, trzeba postawić na wygodne ubrania, które nie będą uciskać. Przy przewlekłych obrzękach warto zaopatrzyć się nawet w specjalną odzież np. pończochy przeciwobrzękowe. Zalecane jest także korzystanie z masażu limfatycznego, który odprowadzi chłonkę.

W przypadku nagłego wypadku, silnego bólu lub niespodziewanej kontuzji warto udać się na Ostry Dyżur Ortopedyczny. Wiele placówek, m.in. Carolina Medical Center posiada całodobowy dyżur urazowy, gdzie dyżurujący lekarz, specjalista ortopedii jest wsparciem dla pacjentów przez 24 godziny na dobę. W klinice w razie potrzeby od razu można wykonać niezbędne badania, a w razie potrzeby pozostać na oddziale szpitalnym.
Podczas uszkodzenia stawu skokowego I stopnia (naciągniecie) wymaga się tylko kilkudniowego oszczędzania/unieruchomienia. Uszkodzenia II stopnia (częściowe rozejście włókien więzadła)
i III stopnia (całkowite uszkodzenie) wymagają unieruchomienia w gipsie na czas 3-4 tygodni. Po tym czasie wykonuje się kolejne badanie USG, aby ocenić wygojenie więzadeł i stabilność stawu.
- W ramach leczenia konieczna jest rehabilitacja, w trakcie której przywracany jest zakres ruchomości, wzmacniane są mięśnie i ćwiczone czucie głębokie. Jeżeli w efekcie leczenia zachowawczego nie uda się w pełni usprawnić stawu, pozostanie uczucie niestabilności, a chodzenie będzie wiązało się z bólem i obrzękiem, wskazane będzie leczenie operacyjne – mówi dr Krzesimir Sieczych, lekarz ortopeda, ekspert Carolina Medical Center.

KONTUZJA NA STOKU

Choć zimowy wypoczynek kojarzy się głównie z przyjemnością, to warto mieć z tyłu głowy kilka złotych zasad postępowania w razie niepożądanych sytuacji. Jak działać, gdy ktoś z naszego otoczenia uległ wypadkowi podczas jazdy na nartach czy snowboardzie? W przypadku podejrzenia uszkodzenia struktur mięśni lub kości, bezwzględnie wzywamy karetkę i przenosimy kontuzjowaną osobę w bezpieczne miejsce. Jeśli nie możemy przetransportować chorego, trzeba zabezpieczyć miejsce wypadku, by nie doszło do kolejnego. Lekarz, który będzie diagnozował obrażania, może zalecić wykonanie badań, które potwierdzą lub wykluczą złamanie, skręcenie lub zwichnięcie. W przypadku niebezpiecznych urazów – jak np. zerwanie więzadła krzyżowego czy uszkodzenie łękotek – trzeba będzie wykonać rezonans magnetyczny, RTG, USG lub tomografię komputerową.

[Carolina Medical Center]

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Kontynuuj
Reklama

Flesz

Kobiety doskonale wiedzą, czego chcą w sferze zawodowej. Jakie są ich oczekiwania względem pracodawców?


Jakie czynniki są dla Polek decydujące przy wyborze nowego miejsca pracy? Które benefity pozapłacowe uznają za najbardziej atrakcyjne? Co jest dla nich motywacją do zmiany zatrudnienia i czy możliwe jest zatrzymanie ich w organizacji, gdy podejmą decyzję o odejściu? ManpowerGroup przygotował analizę przedstawiającą oczekiwania pań względem rynku pracy.

(więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Zapobieganie zaburzeniom układu mięśniowo-szkieletowego u zróżnicowanej siły roboczej


Dlaczego w przypadku określonych grup pracowników istnieje większe prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń układu mięśniowo-szkieletowego? Jakie bariery utrudniają zapobieganie takim zaburzeniom i zarządzanie nimi? Jakie inicjatywy dotyczące miejsc pracy okazały się skuteczne? (więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Firmy ubezpieczeniowe z nadzieją i obawą przyglądają się egzoszkieletom


Na placach budowy na całym świecie jest wykorzystywanych obecnie ponad tysiąc egzoszkieletów a szacunki mówią, że ich liczba będzie rosła w coraz szybszym tempie. W niektórych przypadkach stają się one nawet obowiązkowym wyposażeniem. W miarę jak egzotechnologia wkracza do miejsc pracy, nieuchronnie staje się obiektem zainteresowania m.in. ze strony firm ubezpieczeniowych.

Egzoszkielety to noszone przez człowieka urządzenia, które zapewniają odczuwalną siłę wspomagającą (zazwyczaj ręki, dolnej części pleców lub ramion pracownika). Z punktu widzenia firm ubezpieczeniowych, ta technologia może nieść ze sobą kilka możliwości.

Zapobieganie urazom

Pierwszą możliwością może być zapobieganie lub zmniejszenie liczby urazów, które są skutkiem nieergonomicznych warunków pracy. Przykładem takiej pracy może być praca pielęgniarek (i pielęgniarzy), którzy są bardzo często narażeni na urazy podczas częstego podnoszenia pacjentów, co znacznie obciążają ich organizmy. Na dodatek długie zmiany nie zapewniają wystarczająco dużo czasu potrzebnego, żeby w pełni zregenerować organizm w ciągu tygodnia pracy. W efekcie grupy mięśni, które są kluczowe dla utrzymania ciała w stabilności, osłabiają się na tyle, że zawodzą i dochodzi do poważnego urazu. To samo dotyczy wielu innych powtarzających się i niewygodnych pozycji pracy, m.in. spawania, malowania, instalowania elementów sufitowych, kucania i schylanie się.

Teoretycznie, aby urządzenie typu wearable (ubieralne) było skuteczne w długoterminowym zapobieganiu urazom, nie musi wykonywać całej pracy. Wystarczy że zapewni wystarczające wsparcie podczas dnia pracy, tak aby organizm nie był przeciążony i wymagał krótszego czasu regeneracji między zmianami. Egzoszkielety wspierające ramię są dobrym przykładem tej zasady. Egzoszkielet barkowy zazwyczaj zapewnia jedynie ułamek siły potrzebnej do utrzymania ramion w pozycji uniesionej podczas wykonywania pracy nad głową.

Pracownicy chcą żyć zdrowo i przejść na emeryturę w dobrej kondycji fizycznej, aby móc cieszyć się emeryturą. Technologia egzo może im to umożliwić co z punktu widzenia firm ubezpieczeniowych mogłyby zmniejszyć liczbę roszczeń z tytułu urazów i niepełnosprawności.

Przeniesienie problemu

Technologia noszona dla fizycznego wspomagania człowieka może mieć również niezamierzone skutki, np. egzoszkielety pasywne wykorzystują elementy sprężynujące do zapewnienia wsparcia. Przenoszą one energię z wrażliwej części ciała, takiej jak ramiona czy dolna część pleców i za pomocą różnych materiałów i podkładek przekierowują ją do innego obszaru ciała. Możliwe jest, że urządzenia te przenoszą problem z jednej części ciała na inną.
Innym czynnikiem niskiego ryzyka jest to, że egzoszkielet może spowodować niepożądaną, trwałą zmianę w organizmie. W niektórych przypadkach, urządzenia przekierowują siły pod nienaturalnymi kątami. Nie jest jeszcze zbadane, jak kości i tkanki miękkie zareagowałyby lub zmieniły układ po dwóch lub więcej latach ciągłego ich stosowania.

Obie z powyższych możliwości mogą spowodować wzrost liczby dodatkowych roszczeń wobec firm ubezpieczeniowych. Jak w przypadku każdej nowej technologii, potrzeba czasu, analiz i badań, aby uzyskać jaśniejszy obraz sytuacji.

Innym zagrożeniem ze strony tej technologii w pracy i przemyśle jest możliwość, że ich wykorzystywanie może spowodować atrofię mięśni (osłabienie mięśni, ponieważ nie są już tak intensywnie używane). Takie zagrożenie wydaje się jednak mało prawdopodobne. Coraz trudniej znaleźć linię produkcyjną, na której nadal używa się śrubokrętów i grzechotek ręcznych, a mimo to żaden pracownik nie skarżył się na zanik mięśni spowodowany używaniem elektronarzędzi.

Powrót do pracy

Trzecią możliwością może być wykorzystanie egzoszkieletów do skrócenia czasu powrotu do pracy.
Możliwe jest zastosowanie egzoszkieletu jako wspomagania pracownika podczas odzyskania przez niego pełnej sprawności, po czym egzoszkielet zostałby zdjęty. Jest to temat budzący pewne kontrowersje. Z jednej strony, skrócenie koniecznego czasu wolnego od pracy z powodu urazu może być bardzo korzystne. Jednocześnie wykonywanie intensywnych fizycznie lub powtarzających się zadań, gdy organizm jest osłabiony, może prowadzić do większej liczby urazów.

Patrząc w przyszłość

Egzotechnologia w postaci rękawic elektrycznych, podparcia ramion, wspomagania podnoszenia, krzeseł bez krzeseł i egzoszkieletów całego ciała wkracza coraz mocniej na rynek pracy. Pracodawcy, managerowie, inspekcje oraz firmy ubezpieczeniowe już teraz powinni zastanawiać się, jakie skutki w krótszej i dłuższej perspektywie czasu może przynieść ta technologią.

[na podstawie Forbes]

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Kontynuuj

Flesz

Zimowe BHP – 3 zasady, które pozwolą ci być bezpiecznym na stoku


Jak co roku, kierowcy narzekają na mroźną aurę i nieodśnieżane drogi a dzieci cieszą się z kolejnych centymetrów śniegu. Dla najmłodszych zimowe miesiące to czas beztroskiej zabawy, wolny od szkoły. Zadbajmy o to, żeby rzeczywiście taki był, bo jak wskazują statystyki, wypadki niestety nie należą do rzadkości.

(więcej…)


Kontynuuj

Flesz

Co trzeci pracownik bez informacji o wpływie pandemii na kondycję jego pracodawcy


39% polskich pracowników przyznaje, że nie jest informowanych przez pracodawcę o wpływie pandemii na kondycję finansową firmy. Takie informacje, w różnej częstotliwości otrzymuje 57% badanych. (więcej…)


Kontynuuj

Flesz

Wartość bezpieczeństwa i higieny pracy oraz koszty społeczne urazów i chorób związanych z pracą


Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy opublikowała dokument zawierający podsumowanie wyników drugiego etapu projektu EU-OSHA mającego na celu ocenę kosztów ponoszonych na szczeblu europejskim, dotyczących urazów, chorób i zgonów związanych z pracą. (więcej…)


Kontynuuj

Popularne