Dołącz do nas

Bezpieczeństwo

Zawał serca a wypadek przy pracy w orzecznictwie Sądu Najwyższego


Niejednokrotnie zespół powypadkowy, sporządzając protokół wypadku przy pracy, staje przed problemem kwalifikacji zawału serca, którego doznał pracownik w czasie pracy, jako wypadku przy pracy. Niejednolite jest również w tym zakresie orzecznictwo sądowe, przy czym nie oznacza to jednocześnie, iż Sąd Najwyższy zajmuje w tych kwestiach rozbieżne stanowiska.

Beata Naróg

Jak czytamy w postanowieniu z 15 marca 2004 r. (II UK 381/03; LEX Nr 399777) "kwalifikacja zawału serca jako wypadku przy pracy jest rezultatem oceny materiału dowodowego i ustaleń faktycznych w każdej konkretnej sprawie. Nie można więc zasadnie twierdzić, że zakwalifikowanie związanego z pracą i spowodowanego przyczyną zewnętrzną zdarzenia raz jako nagłego, innym razem jako pozbawionego tej cechy dowodzi rozbieżności w orzecznictwie sądów".
Zatem o tym, czy zawał serca zostanie zakwalifikowany jako wypadek przy pracy, czy też wypadkiem nie będzie zadecydują konkretne okoliczności zdarzenia.

Wypadkiem przy pracy nazywamy zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną, mające związek z pracą i powodujące uraz lub śmierć. Wszystkie te elementy muszą wystąpić łącznie, aby można było mówić o wypadku przy pracy.

Istotne zatem znaczenie w przypadku kwalifikacji zawału serca jako wypadku przy pracy będzie miało to, czy zawał był skutkiem przyczyny zewnętrznej, czy też doszło do niego na skutek przyczyn wewnętrznych danej osoby, czyli jej choroby. W wyroku z 18 sierpnia 1999 r. (II UKN 87/99; OSNP z 2000 r., Nr 20, poz. 760) Sąd Najwyższy stwierdził, że "zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny - w istniejących warunkach - wywołać szkodliwe skutki, w tym także pogorszyć stan zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym".
Kolejny krok to ustalenie, czy zdarzenie miało związek z wykonywaną pracą. W wyroku SN z 2 października 1997 r. (II UKN 281/97; OSNP z 1998 r., Nr 15, poz. 456) czytamy, że "Kwalifikacja prawna zawału serca jako wypadku przy pracy wymaga wykazania, że przyczyna zewnętrzna tego zdarzenia pozostawała w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych".

Wyrok ten dotyczył kierownika robót budowlanych z poszerzonym zakresem obowiązków o kwestie dokumentacyjne i eksploatacyjne instalacji c.o., wodnokanalizacyjnych i sanitarnych, który przed samym zawałem kierował pięcioma budowami. Pracownik ten rozpoczął pracę o godzinie 7.00 rano, a ok. 10.00 poczuł ból w klatce piersiowej, który powtórzył się później koło godziny 13.00 i 14.00. Pracownik nie poszedł jednak do lekarza, a po powrocie do domu opracowywał kosztorysy robót, które nadzorował. Około godziny 18.00 i 19.00 znów źle się poczuł, jednak swoje samopoczucie przypisał innym chorobom. Na pogotowie udał się dopiero koło godz. 21.00, skąd został przewieziony do szpitala z podejrzeniem zawału serca, co potwierdziły badania szpitalne. Pracodawca w protokole powypadkowym odmówił jednak uznania tego zdarzenia jako wypadku przy pracy. Sąd Rejonowy ustalił, że pracownik przed zawałem był nadmierne przeciążony pracą (koniec kwartału, zakończenie prac na kilku odcinkach, przedłużanie wykonania prac w związku z awariami, kradzież mienia na jednej z budów), jednak przedstawione opinie biegłych kardiologów wykluczały nadmierne obciążenie pracą lub stres jako przyczynę sprawczą zawału, którego doznał pracownik, a także wykluczyli, że przyczyny te mogły w jakikolwiek sposób przyspieszyć stan choroby prowadzący do zawału. Sąd Rejonowy nie uznał zatem tego zdarzenia jako wypadku przy pracy. Wyrok podtrzymał Sąd Wojewódzki, który podkreślił ujawnione przez biegłych lekarzy sądowych zmiany chorobowe pracownika (miażdżyca w tętnicach wieńcowych), co w połączeniu z jego wiekiem (powyżej 50 lat), paleniem tytoniu i skłonnością do otyłości - pozwala przyjąć, że zawał serca u tego pracownika był spowodowany przyczyną wewnętrzną.

Rozstrzygnięcie to podtrzymał również Sąd Najwyższy, który w uzasadnieniu do swojego wyroku stwierdził m.in., że "kwalifikacja zawału serca jako wypadku przy pracy wymaga jednoznacznego wykazania, że przyczyna zewnętrzna tego zdarzenia pozostawała w nie budzącym wątpliwości związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych. Taki związek występuje tylko w jednoznacznie potwierdzonych przypadkach gwałtownego i oczywiście nadmiernego wysiłku fizycznego bądź wystąpienia głębokiego stresu psychicznego, związanych z szeroko rozumianymi warunkami wykonywania pracy zawodowej". Sąd Najwyższy w uzasadnieniu podkreślił również, że dane zdarzenie mogłoby być kwalifikowane jako wypadek przy pracy, tylko wtedy, gdy przyczyna zewnętrzna tego zdarzenia (związana oczywiście z pracą) miała charakter istotny lub współsprawczy w powstaniu zawału mięśnia sercowego. Sąd Najwyższy zaznaczył również, że lekarze sądowi w swoich opiniach stwierdzali cechy przeciążenia psychicznego jako współistniejące okoliczności zewnętrzne, jednak określili je jako drugorzędne w odniesieniu do choroby pracownika.
Podobne stanowisko, oceniając warunki pracy, Sąd Najwyższy zajął w wyroku z 14 lutego 1996 r. (II PRN 2/96; OSNP z 1996 r., Nr 17, poz. 252), w którego tezie stwierdził, że "praca dyrektora jest z istoty swej związana z dużą odpowiedzialnością, a występujące w jej toku stresy, nie mogą być uznane za nietypowe warunki pracy w rozumieniu przyczyny zewnętrznej zdarzenia".

Istotne znaczenie w przypadku kwalifikacji zawału serca jako wypadku przy pracy będzie miało to, czy zawał był skutkiem przyczyny zewnętrznej, czy też doszło do niego na skutek przyczyn wewnętrznych danej osoby, czyli jej choroby.

Z kolei w wyroku SN z 16 marca 2006 r. (III UK 162/05; LEX nr 277813) czytamy, że "Trudno przyjąć, że niska temperatura, jak również śliska nawierzchnia, są w Polsce w drugiej dekadzie stycznia czymś nadzwyczajnym i zaskakującym, powodującym w trakcie pokonywania drogi z miejsca zamieszkania do miejsca pracy konieczność takiego wysiłku, który mógłby prowadzić do zawału. Nie można zatem twierdzić, aby tego dnia panowały nadzwyczajne warunki atmosferyczne, wymagające od pracownika szczególnego wysiłku w porównaniu z innymi dniami w tym okresie. Tym samym uzasadnione jest przyjęcie, że jedyną istotną przyczyną zawału i następującej w jego wyniku śmierci była przyczyna leżąca w organizmie męża wnioskodawczyni".
W tej sprawie Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił żonie zmarłego pracownika prawa do jednorazowego odszkodowania z uwagi na brak przyczyny zewnętrznej.
Pracownik pokonywał do pracy trasę ok. 5 km. Zwykle jeździł na rowerze, ale tego dnia, ze względu na zamieć i zaspy poszedł pieszo. Temperatura powietrza wynosiła ok. 5-6oC, wiał wiatr (okresami silny), a ziemia pokryta była warstwą śniegu. Pracownik stawił się w pracy koło godz. 5.30, przywitał z kolegami i w drodze do szatni zasłabł. Przewieziony do szpitala zmarł. Jako przyczynę śmierci wskazano ostrą chorobę wieńcową oraz niekorzystne warunki atmosferyczne. Przy czym biegli wskazali, iż bezpośrednią przyczyną zgonu była choroba wieńcowa, a niekorzystne warunki atmosferyczne panujące w tym dniu mogły mieć wpływ na przebieg zdarzenia, ale nie mogą być uznane za współprzyczynę zawału. Sąd Najwyższy podkreślił, że w celu ustalenia przyczyny zewnętrznej nie wystarcza jedynie domniemanie albo przypuszczenie, że związek pomiędzy zdarzeniem a przyczyną jest możliwy. Związek ten można przyjąć tylko wtedy, gdy w sposób naukowy, zgodnie z wiedzą lekarską, uzasadnione zostanie rzeczywiste istnienie związku między określoną okolicznością a wypadkiem. W konsekwencji Sąd uznał, że wyłączna przyczyna śmierci pracownika była przyczyną wewnętrzną.
Na zakończenie warto przytoczyć uchwałę SN z 6 maja 1976 r. (III PZP 2/76; OSNC z 1976 r., Nr 11, poz. 239), w której Sąd stwierdza, iż "Wręczenie pracownikowi pisma zawierającego oświadczenie zakładu pracy o wypowiedzeniu umowy o pracę nie stanowi nagłego zdarzenia wywołanego przyczyną zewnętrzną". W uzasadnieniu Sąd Najwyższy podkreśla, że "zawał serca jest wykładnikiem przyczyn istniejących w samym organizmie człowieka, łączących się z jego stanem zdrowia, predyspozycjami ustrojowymi i właściwościami wewnętrznymi. Są to więc przyczyny wewnętrzne." Sąd zaznaczył również, że przyczyna zewnętrzna wynikająca z postępowania zakładu pracy, mogłaby być uznana jako powodująca wypadek przy pracy tylko wówczas, gdy postępowanie pracodawcy nie powinno mieć miejsca. Jako przykład wskazano zatrudnienie chorego na serce pracownika przy dźwiganiu ciężarów, a tym samym zmuszanie go do wysiłku. Sąd podkreślił również, że nie można uznać, iż pracodawca ograniczony jest w możliwości wypowiadania umów o pracę pracownikom o predyspozycjach zawałowych, a samo wypowiedzenie to czynność prawna mieszcząca się w granicach uprawnień pracodawcy.

Beata Naróg

specjalistka prawa pracy

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Bezpieczeństwo

5,9 wypadków na 100 osób. Amazon zastąpi pracowników autonomicznymi robotami


Jak podaje branżowy raport „Primed for Pain” opracowany przez Strategic Organizing Center, wskaźnik poważnych obrażeń wśród pracowników Amazon (2020 r.) był o blisko 80 proc. wyższy niż wszystkich pozostałych pracodawców w branży magazynowej. Ponad 27 tys. zatrudnionych przez Amazon pracowników wymagało na skutek wypadku opieki medycznej wykraczającej poza udzielenie pierwszej pomocy lub nie było w stanie kontynuować pracy. (więcej…)


Kontynuuj

Bezpieczeństwo

Zagrożenia związane z pyłami palnymi


Amerykańska Chemical Safety Board (CSB) zebrała dane o 105 wybuchach pyłu zaistniałych w latach 2006-2017, które zostały następnie podzielone na kilka typów branż. Wykres CSB pokazuje, że wybuchy palnych pyłów występują w wielu branżach i operacjach. (więcej…)


Kontynuuj

Bezpieczeństwo

Środki i Technologie Ochrony Indywidualnej? W pandemii technologia wkracza do BHP.


Pandemia doprowadziła do rozproszenia pracy. Obok najpopularniejszego tzw. home office, funkcjonuje grupa pracowników fizycznych, którzy ze względu na obostrzenia sanitarne swoją pracę wykonują w pojedynkę, bez odpowiedniego nadzoru (samotny pracownik, ang. lone worker). Stwarza to dodatkowe problemy z zapewnieniem im bezpieczeństwa czy reagowania w sytuacjach awaryjnych. (więcej…)


Kontynuuj

Bezpieczeństwo

108,9 mln USD kary za wybuch w zakładzie firmy ConAgra Foods


W dniu 9 czerwca 2009 roku eksplozja gazu ziemnego zniszczyła zakład przetwórstwa mięsnego Slim Jim firmy ConAgra Foods. W wyniku wypadku zginęły 4 osoby, a 71 trafiło do szpitali. Do środowiska wyciekło ponad 8 ton szkodliwego amoniaku. W rezultacie firma ConAgra została obarczona 70% winy i zobligowana do wypłaty odszkodowań, których wartość wyniosła 108,9 mln USD. Zakład nigdy nie został odbudowany. (więcej…)


Kontynuuj

akcja partnerska

Wyższy poziom bezpieczeństwa w wymagającym środowisku produkcyjnym


Dzięki radarowemu systemowi LBK firma Leuze rozszerza ofertę rozwiązań bezpieczeństwa dla swoich klientów. System bezpieczeństwa 3D niezawodnie monitoruje strefy zagrożenia - nawet w warunkach występowania iskier i oparów spawalniczych, zanieczyszczeń oraz zapylenia.

Bezpieczeństwo operacyjne posiada najwyższy priorytet w środowiskach przemysłowych. Firma Leuze zapewnia obecnie klientom nowe możliwości w tym zakresie, w postaci radarowego systemu bezpieczeństwa LBK - pierwszego na świecie rozwiązania 3D do użytku w środowiskach produkcyjnych narażonych na wpływ zanieczyszczeń, iskier spawalniczych, wiórów/trocin, zadymienia, wilgoci lub oparów. Opracowany przez włoskiego producenta Inxpect S.p.A. i dystrybuowany przez Leuze system LBK zabezpiecza strefy zagrożenia w pobliżu maszyn i instalacji - nawet w trudnych warunkach procesowych.
- Dużą zaletą radarowego systemu bezpieczeństwa LBK jest jego odporność na wpływ środowiska produkcyjnego, przy jednoczesnym zachowaniu bardzo dużej czułości i niezawodnym wykrywaniu ruchu - mówi Jörg Packeiser, Marketing Safety w Leuze. - Warto również podkreślić, że technologia radarowa LBK monitoruje przestrzeń trójwymiarową, a nie tylko dwuwymiarową powierzchnię.

Radarowy system bezpieczeństwa LBK umożliwia niezawodne trójwymiarowe monitorowanie stref ochronnych w wymagających środowiskach produkcyjnych

Radarowy system bezpieczeństwa LBK umożliwia niezawodne trójwymiarowe monitorowanie stref ochronnych w wymagających środowiskach produkcyjnych

Czujniki rejestrują każdy ruch

System radarowy LBK reaguje na ruch i generuje sygnał przełączający, gdy tylko operator wkroczy na obszar monitorowany. W ten sposób firma Leuze chroni zarówno pracowników, jak i procesy technologiczne. Dzieje się tak, ponieważ rozwiązanie 3D przerywa procesy produkcyjne tylko wtedy, gdy ktoś faktycznie znajduje się w strefie zagrożenia. W ten sposób system unika niepotrzebnych przestojów i jednocześnie zwiększa dyspozycyjność maszyny lub instalacji. Po opuszczeniu przez personel strefy niebezpiecznej, maszyny mogą ponownie się uruchomić. Zastosowana technologia radarowa niezawodnie rozróżnia ludzi i obiekty statyczne, ponieważ bezbłędnie wykrywa nawet nieruchome osoby znajdujące się w chronionym obszarze. Obiekty statyczne, takie jak palety lub pojemniki z materiałami, można bez problemu pozostawić w strefie ochronnej, ponieważ nie powoduje to zakłócenia działania systemu.

System LBK bezbłędnie rozróżnia obiekty statyczne i dynamiczne

System LBK bezbłędnie rozróżnia obiekty statyczne i dynamiczne

Łatwa instalacja, elastyczność użytkowania

Radar bezpieczeństwa LBK jest wykorzystywany przede wszystkim do blokady restartu maszyn oraz do monitorowania obszarów ukrytych. Użytkownicy mogą dostosować go do swoich indywidualnych wymagań, określając liczbę i położenie czujników, zakres działania oraz kąt otwarcia dla wąskiej i szerokiej strefy ochronnej. System wykorzystuje również technologię radaru 3D do monitorowania obszarów na stopniach lub cokołach oraz znajdujących się za niemetalicznymi zasłonami. W celu zabezpieczenia większych obszarów można za pomocą kontrolera połączyć ze sobą do sześciu czujników radarowych.
W ten sposób system oferuje maksymalny obszar monitorowania o wymiarach 15 x 4 m. Poszczególne czujniki można łączyć w grupy, które w razie potrzeby można wyłączyć, umożliwiając w ten sposób dostosowanie systemu do wymagań dynamicznych procesów produkcyjnych. Kolejną zaletą radaru bezpieczeństwa LBK jest proste w obsłudze oprogramowanie konfiguracyjne, umożliwiające użytkownikom bezproblemowe zdefiniowanie parametrów systemu. Na życzenie klienta certyfikowani eksperci ds. bezpieczeństwa firmy Leuze mogą przeprowadzić konfigurację i uruchomienie systemu.

Więcej informacji o systemie można uzyskać na stronie leuze.com lub wysyłając wiadomość na adres Info.PL@leuze.com

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Kontynuuj

Bezpieczeństwo

Przygotuj organizację na nowy standard ISO 45003


Międzynarodowy standard zdrowia i bezpieczeństwa psychologicznego w miejscu pracy (ISO 45003) ma zostać opublikowany już w lipcu 2021 roku. Zagrożenia psychospołeczne zyskają więc należne miejsce w regulacjach, mając realny wpływ na pracowników, a przez to i na funkcjonowanie organizacji. (więcej…)


Kontynuuj

Popularne