Dołącz do nas

dobre praktyki

Wszyscy jesteśmy behapowcami cz. 1


Wszyscy jesteśmy behapowcami – usłyszałem od jednego z pracowników w firmie PZL Mielec. W tej przenośni zawiera się i podejście firmy do spraw bhp, i nastawienie pracowników. Kultura bezpieczeństwa przy produkcji statków powietrznych ma kardynalne znaczenie – zarówno ze względu na bezpieczeństwo zatrudnionych, jak i bezpieczeństwo przyszłych użytkowników. Na etapie produkcji nie wolno popełnić błędów, które mogłyby skutkować awariami czy wypadkami lotniczymi.

Robert Kozela

Polskie Zakłady Lotnicze – PZL Mielec zostały kupione przez Sikorsky Aircraft w 2007 r. Firma Sikorsky należy do korporacji United Technologies (UTC), w ramach której działają też m.in. inne duże firmy z branży lotniczej (Hamilton Sundstrand, Pratt & Whitney). Korporacja na całym świecie zatrudnia ponad dwieście tysięcy osób. Do UTC w Polsce należą też m.in. WSK Rzeszów (produkuje silniki lotnicze), Pratt & Whitney Kalisz (zob. „W powietrzu nie ma przesiadek”, ATEST 12/2004). PZL Mielec działają w stowarzyszeniu Dolina Lotnicza, zrzeszającym polskie firmy i instytucje działające na rzecz przemysłu lotniczego.
PZL Mielec zatrudniają ponad dwa tysiące pracowników. Obecnie produkują: samolot M28 w wersji cywilnej i wersji wojskowej (znany jako Bryza) oraz helikopter Black Hawk S 70i; oprócz tego części helikoptera (kabinę, stożek i pylon) dla innych zakładów koncernu. W zależności od wyposażenia, samoloty i helikoptery produkowane w Mielcu mogą mieć różne zastosowanie: do ratownictwa, do przewozu ludzi, do celów typowo wojskowych.

Zasady kardynalne

– Kardynalne zasady bhp w PZL Mielec dotyczą poważnych zagrożeń dla życia i zdrowia ludzi bądź środowiska naturalnego. Do tych zasad należą wskazówki i sposoby postępowania dotyczące: ochrony przed upadkiem z wysokości, osłon maszyn, kontroli niebezpiecznych źródeł energii, bezpieczeństwa elektrycznego, pracy w przestrzeniach zamkniętych oraz bezpieczeństwo przemysłowych środków transportu – powiedział podczas naszego styczniowego spotkania Jan Lis, dyrektor EHS, obecnie pracujący w innym dziale firmy (dział EHS to dział bhp i ochrony środowiska, nazywany tu skrótem od angielskiej nazwy: Environment, Health, Safety – środowisko, zdrowie, bezpieczeństwo). Zasady kardynalne, korespondujące w dużej mierze z polskimi przepisami dotyczącymi prac szczególnie niebezpiecznych, mają za zadanie zapewnienie szczególnego nadzoru nad tymi pracami, podczas których mogą zdarzyć się wypadki ciężkich obrażeń ciała bądź wypadki śmiertelne. Złamanie zasady kardynalnej przez pracownika grozi poważnymi konsekwencjami, ze zwolnieniem z pracy włącznie.

Zasada kardynalna, dotycząca pracy w przestrzeniach zamkniętych, mówi o pracy w kanałach, zbiornikach, tunelach, podziemiach, cysternach, silosach. Prace te mogą wykonywać tylko wyznaczeni i przeszkoleni pracownicy według odpowiedniej procedury – wymagane jest m.in. pisemne zezwolenie na pracę, asekuracja drugiej osoby, korzystanie z mierników niebezpiecznych substancji gazowych, które mogą znajdować się w powietrzu. Dopiero po sprawdzeniu za pomocą takiego miernika atmosfery w przestrzeni zamkniętej można do niej wejść i rozpocząć pracę. Gdyby doszło do zasłabnięcia pracownika lub innego wypadku w przestrzeni zamkniętej, do akcji wkracza grupa ratownicza wyposażona w odpowiedni sprzęt, w tym specjalne trójnogi ułatwiające ewakuację z kanałów, zagłębień itp. Wszystkie przestrzenie zamknięte w zakładzie są zidentyfikowane i oznakowane.

Hidden Content

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Kontynuuj
Reklama