Dołącz do nas

Ergonomia i zdrowie

Polacy w pracy jedzą byle jak. Najchętniej kanapki popijane kawą


W pracy Polacy odżywiają się przede wszystkim kanapkami, wodą i kawą. Kanapka nie zastąpi pełnowartościowego posiłku. Jeśli zrobimy ją z białego chleba, taniej wędliny i sera – cierpieć będzie nasze zdrowie i produktywność, zarówno w biurze, jak i przy pracy fizycznej. W pracy najchętniej jemy kanapki - wynika z badań przeprowadzonych przez Mixit - platformę specjalizującą się w mieszankach musli i kasz na życzenie.


Przyznało tak aż 38,6 proc. spośród 642 ankietowanych z całej Polski. Na drugim miejscu w „popularności” posiłków znalazło się musli, wybiera je jednak na swój codzienny lunch tylko 17 proc. badanych. Gotowy obiad zabiera do pracy tylko niespełna 15 proc. respondentów. W tym 7 proc. odgrzewa go w mikrofalówce, 1,6 proc. na kuchence, a 6,2 proc je na zimno. Wciąż bardzo niewielu z nas (2,8 proc) je lunch w barach, czy restauracjach.

– Ten ostatni trend związany z jedzeniem w barach czy restauracjach w ostatnim czasie powoli rośnie głównie w dużych miastach. Jednak typowo polska kanapkowa „tradycja”, bo procentowo jesteśmy jako naród jednymi z największych konsumentów chleba na świecie, wciąż trzyma się mocno – przyznaje Adrian Bednarek, bydgoski specjalista ds. żywienia i suplementacji.
Jego zdaniem wynika to bardziej z przyzwyczajenia niż z oszczędności, ponieważ pełnowartościowy posiłek składający się chociażby z ryżu, mięsa i sałatki można przyrządzić sobie w domu równie tanio, jak chleb z wędliną. A co z napojami? Z ankiety Mixit wynika, że do naszych pracowych kubków i szklanek trafia najczęściej woda (43,3 proc.), kawa (23,8 proc.) i herbata (18,7 proc).

SKĄD BRAĆ ENERGIĘ W PRACY?

Zdaniem Adriana Bednarka wyniki badania potwierdzają fakt, że wiedza na temat żywienia to w Polsce wciąż dziedzina raczkująca. Tymczasem jest ona bardzo ważna, bo w długiej perspektywie prawidłowe żywienie ma zasadniczy wpływ na nasze zdrowie, a na co dzień decyduje, o naszym samopoczuciu i energii – czyli także o jakości naszej pracy. Dietolodzy podkreślają więc, że kanapki, które tak uwielbiamy, nie muszą być aż takie złe, pod warunkiem, że zadbamy o ich skład.

– Typowa kanapka z białego chleba z wędliną zawiera kilkanaście składników antyodżywczych. Począwszy od glutenu zawartego w chlebie z mąki pszennej, poprzez słabej jakości przetworzone mięso, które zawiera m.in. cukier, glutaminian sodu, azotany i fosforany, inne substancje wypełniające oraz niezdrową sól przemysłową. Sól taka potrafi zawierać 15 proc. szkła, 15 proc., piasku. Łatwo sobie wyobrazić co dzieje się z naszymi arteriami żylnymi w kontakcie z takim proszkiem. Z kolei typowe, wątpliwej jakości żółte sery, zawierają niezdrowe białka mleczne oraz laktozę – wylicza Bednarek.

Taka kanapka działa bardzo niekorzystnie na stabilność naszej glikemii. Powoduje dość wysoki wyrzut insuliny, podobnie jak wtedy, gdy jemy coś słodkiego i daje chwilowe pobudzenie, potem jednak energia wraz z poziomem insuliny spada i stajemy się ospali.
– Dlatego z kolei sięgamy po kawę. Która podobnie jak kanapki najczęściej jest kiepskiej jakości. Jeśli jednak lubimy kawę, to najlepiej jeśli będzie ona świeżo mielona i w ilości maksymalnie trzech filiżanek dziennie – wyjaśnia dietolog.

Jeśli pijemy kawę przede wszystkim dlatego ze względu na jej walory smakowe możemy sięgnąć po alternatywną wersję bezkofeinową ( pochodzenia nie zbożowego ). Kawę najlepiej pić pomiędzy posiłkami - bo substancje w kawie utrudniają wchłanianie pokarmu, no i oczywiście zastąpić w niej cukier naturalnymi słodzikami: ksylitolem ( cukrem brzozowym ) i erytrytolem które nie podnoszą poziomu insuliny lub ewentualnie stevią. Magdalena Kuklik, technolog żywienia z Mixit dodaje, że kanapki z razowego pieczywa powinniśmy traktować jak posiłek „w razie awarii”, jeśli np. spieszymy się i nie mamy czasu przyrządzić czegoś pełnowartościowego i na ciepło. Poleca się też spożywanie ich raczej jako ostatniego posiłku dnia, a nie jako główny składnik śniadania.

Z PRZEKĄSKAMI NIE JEST ŹLE

Dodajmy, że zapewnienie odpowiedniej porcji energii w pracy dotyczy zarówno zawodów fizycznych, jak i umysłowych. Praca za biurkiem wiąże się nie tylko z wysokim zapotrzebowaniem na energię jakiego potrzebuje mózg, ale też często łączy się z większym stresem i wzrostem hormonu o nazwie kortyzol.
Dobrą informacją wynikającą z ankiety Mixit jest to, że wbrew obiegowym opiniom, nie tak często jak można by sądzić sięgamy po batoniki, chipsy i słodkie napoje. Słodycze jako przekąski jada w pracy 1,4 proc. badanych. O wiele częściej wolimy zjeść owoce (7,3 proc.), czy jogurt (11,7 proc). To dobrze, bo pozbawione witamin posiłki, czy słodycze zamiast obiadu - nie wpłyną dobrze na naszą produktywność i koncentrację. Taka dieta spowoduje, że będziemy ociężali, a podwyższony poziom cukru we krwi, który po zjedzeniu słodyczy daje nam upragnione pobudzenie, trwa tylko chwilę.

– Jeśli chcemy dodać sobie energii i sięgamy znów po słodycze, tak naprawdę wchodzimy w zamknięte koło uzależnienia od cukru. Gdy zamiast ciężkostrawnego mięsa zjemy rybę, dostarczymy sobie kwasów tłuszczowych omega-3, a dzięki warzywom przyswoimy witaminy i mikroelementy. Po takim posiłku nasza produktywność w pracy z pewnością wzrośnie, koncentracja polepszy się, a myślenie będzie łatwiejsze - mówi Magdalena Kuklik.

Aby zapewnić sobie jak najlepsze funkcjonowanie w czasie ośmiogodzinnej aktywności zawodowej, musimy pamiętać o dwóch pełnowartościowych posiłkach składających się z węglowodanów, białka, warzyw i owoców. Pierwszy posiłek, czyli drugie śniadanie powinniśmy zjeść 3-4 godziny po śniadaniu zjedzonym w domu, a kolejny - obiad, koło godziny 14-tej. Najlepiej dla nas i naszego organizmu, gdy te posiłki są ciepłe.

[Mixit]

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Kontynuuj
Reklama

Bezpieczeństwo

5,9 wypadków na 100 osób. Amazon zastąpi pracowników autonomicznymi robotami


Jak podaje branżowy raport „Primed for Pain” opracowany przez Strategic Organizing Center, wskaźnik poważnych obrażeń wśród pracowników Amazon (2020 r.) był o blisko 80 proc. wyższy niż wszystkich pozostałych pracodawców w branży magazynowej. Ponad 27 tys. zatrudnionych przez Amazon pracowników wymagało na skutek wypadku opieki medycznej wykraczającej poza udzielenie pierwszej pomocy lub nie było w stanie kontynuować pracy. (więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Powrót do pracy w biurze – kłopot czy wybawienie?


Po ponad roku od chwili, kiedy za sprawą pandemii pracownicy z dnia na dzień musieli przejść na  pracę zdalną, nadszedł czas, gdy firmy zaczynają zachęcać pracowników do powrotu do biur. Czy pracownicy chcą rzeczywiście tego powrotu? Czy oznacza to dla nich wyczekiwany powrót do utraconej normalności? (więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Wentylacja i jednorazowe ręczniki są kluczem do bezpieczeństwa w nowej normalności


Eksperci są zgodni, że budowa zaufania w obiektach będzie podstawą dla zachowania bezpieczeństwa personelu i klientów w sektorze gastronomii i hotelarstwa. (więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Bezpłatne narzędzie do oceny dobrostanu pracownika


Amerykański National Institute for Occupational Safety and Health (NIOSH) udostępnił bezpłatnie kwestionariusz oceny dobrostanu pracowników (WellBQ), który zapewnia zintegrowaną ocenę dobrostanu pracowników w wielu obszarach, m.in. życia zawodowego, pozazawodowego oraz stanu zdrowia fizycznego i psychicznego. (więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Związek między dobrostanem a produktywnością


Pomiędzy dobrym samopoczuciem a wydajnością istnieje wzajemna relacja. Jeśli popracujemy nad poziomem produktywności organizacji, to robiąc to we właściwy sposób, często podniesiemy poziom dobrego samopoczucia. (więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Ile pić, co pić, kiedy pić?


Co dziesiąty Polak w ogóle nie pije wody, a ponad 80 proc. z nas spożywa jej za mało w ciągu dnia – wynika z badań PBS dla Stowarzyszenia „Woda w Domu i w Biurze". Nie pijemy wody regularnie, lecz sięgamy po nią dopiero wtedy, gdy odczuwamy pragnienie. Większość z nas pije tylko 3-4 szklanki, czyli około litra wody dziennie, co stanowi zaledwie połowę zalecanej przez ekspertów normy. Jedynie 6 proc. respondentów spożywa odpowiednią jej ilość w ciągu dnia.

(więcej…)


Kontynuuj

Popularne