Dołącz do nas

Flesz

I Ty możesz pomóc, czyli jak rozwinąć ideę wczesnej defibrylacji


Każdy człowiek codziennie może znaleźć się w sytuacji, która wymaga od niego szybkiej reakcji i udzielenia pomocy poszkodowanej, potrzebującej osobie.  Zanim jednak przybędzie fachowa pomoc medyczna może minąć kilkanaście bardzo cennych minut, od których często zależy powodzenie dalszej akcji ratunkowej.

Ważne jest, by nie bać się udzielać pomocy. Bardzo cennym jest kiedy gminy, miasta, urzędy, szkoły czy jednostki służb mundurowych inwestują w swoich mieszkańców poprzez możliwość uczestnictwa w szkoleniach z zakresu udzielania pierwszej pomocy.

Pomoc nic nie kosztuje

Wczesne udzielenie pomocy to jedyna szansa na uratowanie życia poszkodowanemu. Potrzebne są chęci oraz znajomość kilku reguł postępowania. Najczęstszy błąd, jaki popełniają świadkowie np. wypadku, to zaniechanie pomocy, powodowane najczęściej strachem. Tymczasem pomoc rozpoczynamy od jak najszybszego wezwania służb ratowniczych, a następnie zaczynamy reanimację. Dzięki niej funkcje mózgu można podtrzymać nawet przez kolejne 30–40 minut. W tym czasie jest szansa na przybycie wykwalifikowanej pomocy.

Idea wczesnej defibrylacji

O potrzebie popularyzacji idei wczesnej defibrylacji świadczą liczby: w sytuacji wymagającej użycia defibrylatora znajduje się rocznie ok. 40 tys. Polaków, niezależnie od stanu zdrowia czy wieku. Zazwyczaj oczekiwanie na przyjazd służb ratowniczych trwa zwykle zbyt długo, by poszkodowany mógł przeżyć. Tylko natychmiastowa defibrylacja daje szansę na ratunek. Ofiara zatrzymania akcji serca ma tylko 5 proc. szans na przeżycie. Jeżeli zostaną podjęte zabiegi ratunkowe, szanse wzrastają trzykrotnie. Jeśli w pobliżu miejsca wypadku znajdzie się defibrylator i zostanie prawidłowo użyty, szansa na uratowanie ludzkiego życia sięga nawet 70 proc.
- Osobę, której krążenie nagle ustało, w większości przypadków może uratować tylko natychmiastowo dostarczony do serca impuls elektryczny - defibrylacja. Ważne jest jednak, by nastąpiła ona nie później niż do pięciu minut od zatrzymania krążenia. Dlatego defibrylatory powinny być instalowane przede wszystkim w zakładach pracy czy miejscach użyteczności publicznej, aby jak największa liczba ludzi miała do nich szybki dostęp – mówi dr Zbigniew Żyła, radny gminy Wolbrom. Urząd Miasta i Gminy w Wolbromiu niedawno zaopatrzył mieszkańców w dwa automatyczne zewnętrzne defibrylatory AED LIFEPAK CR+. Przeszkolono również wszystkich pracowników z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Zakupiony sprzęt AED został zamontowany w specjalnych, ogólnodostępnych gablotach. Jeden w Urzędzie Miasta i Gminy Wolbrom, drugi na krytej pływalni.

Dlaczego defibrylator AED jest tak potrzebny?

Szacuje się, że w Polsce z przyczyn związanych z nieprawidłowym działaniem serca umiera ponad 160 tys. osób rocznie. Większość to ofiary Nagłego Zatrzymania Krążenia, często mylonego z zawałem.
Co zatem zrobić, gdy osoba obok nas doznaje nagłego zatrzymania krążenia?  Gdy dochodzi do NZK – ustaje krążenie krwi, zanika puls, ofiara traci przytomność i nagle upada. Śmierć następuje w ciągu zaledwie kilku minut, o ile natychmiast nie zostanie udzielona pomoc. Do udzielenia takowej zobowiązuje każdego obywatela Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym z dnia 8 września 2006 roku.  Mówi ona, że osoba, która znajdzie się na miejscu zdarzenia powinna podjąć niezbędne czynności mające na celu uratowanie człowieka w stanie nagłego zagrożenia życia. Obejmuje to prawo do użycia udostępnionych do powszechnego obrotu produktów oraz wyrobów medycznych.
Jeszcze kilka lat temu na całym świecie osobami uprawnionymi do przeprowadzenia defibrylacji byli tylko lekarze. Dziś sprzęt do zautomatyzowanej defibrylacji może być używany przez każdą osobę, będącą świadkiem wypadku, w którym wymagane jest udzielenie natychmiastowej pomocy. Przenośne defibrylatory są jedynym dostępnym narzędziem, pozwalającym uratować chorego, u którego wystąpiło migotanie komór w warunkach pozaszpitalnych.
- Szybka defibrylacja zwiększa szansę przeżycia w 3 na 4 przypadki Nagłego Zatrzymania Krążenia. Nie bójmy się zatem sięgnąć po defibrylator. To nic skomplikowanego. Wbudowany komputer analizuje stan poszkodowanego i ocenia czy defibrylacja jest wskazana. Po uruchomieniu urządzenia, użytkownik cały czas jest prowadzony przez wyraźne instrukcje głosowe. Aby móc używać sprzętu nie jest wymagane wcześniejsze przygotowanie medyczne – wyjaśnia Dominik Orchel specjalista ds. AED z Physio-Control.
Jak podkreśla dr Zbigniew Żyła – Bardzo ważnym jest, aby przede wszystkim nie bać się udzielać pomocy. Jego zdaniem - urzędy miejskie czy wpływowe osoby z kręgów gminnych powinny zadbać o możliwość przeszkolenia wszystkich chętnych z zakresu udzielania pierwszej pomocy. - Nie bójmy się zatem udzielić pomocy w zatłoczonym autobusie, tramwaju, na plaży, basenie czy podczas wędrówki górskim szlakiem. Każda dodatkowa para rąk udzielająca pierwszej pomocy powiększa grono tych osób, które mogą uratować kolejne życie będące w zagrożeniu – dodaje.

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Flesz

Kobiety doskonale wiedzą, czego chcą w sferze zawodowej. Jakie są ich oczekiwania względem pracodawców?


Jakie czynniki są dla Polek decydujące przy wyborze nowego miejsca pracy? Które benefity pozapłacowe uznają za najbardziej atrakcyjne? Co jest dla nich motywacją do zmiany zatrudnienia i czy możliwe jest zatrzymanie ich w organizacji, gdy podejmą decyzję o odejściu? ManpowerGroup przygotował analizę przedstawiającą oczekiwania pań względem rynku pracy.

(więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Zapobieganie zaburzeniom układu mięśniowo-szkieletowego u zróżnicowanej siły roboczej


Dlaczego w przypadku określonych grup pracowników istnieje większe prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń układu mięśniowo-szkieletowego? Jakie bariery utrudniają zapobieganie takim zaburzeniom i zarządzanie nimi? Jakie inicjatywy dotyczące miejsc pracy okazały się skuteczne? (więcej…)


Kontynuuj

Ergonomia i zdrowie

Firmy ubezpieczeniowe z nadzieją i obawą przyglądają się egzoszkieletom


Na placach budowy na całym świecie jest wykorzystywanych obecnie ponad tysiąc egzoszkieletów a szacunki mówią, że ich liczba będzie rosła w coraz szybszym tempie. W niektórych przypadkach stają się one nawet obowiązkowym wyposażeniem. W miarę jak egzotechnologia wkracza do miejsc pracy, nieuchronnie staje się obiektem zainteresowania m.in. ze strony firm ubezpieczeniowych.

Egzoszkielety to noszone przez człowieka urządzenia, które zapewniają odczuwalną siłę wspomagającą (zazwyczaj ręki, dolnej części pleców lub ramion pracownika). Z punktu widzenia firm ubezpieczeniowych, ta technologia może nieść ze sobą kilka możliwości.

Zapobieganie urazom

Pierwszą możliwością może być zapobieganie lub zmniejszenie liczby urazów, które są skutkiem nieergonomicznych warunków pracy. Przykładem takiej pracy może być praca pielęgniarek (i pielęgniarzy), którzy są bardzo często narażeni na urazy podczas częstego podnoszenia pacjentów, co znacznie obciążają ich organizmy. Na dodatek długie zmiany nie zapewniają wystarczająco dużo czasu potrzebnego, żeby w pełni zregenerować organizm w ciągu tygodnia pracy. W efekcie grupy mięśni, które są kluczowe dla utrzymania ciała w stabilności, osłabiają się na tyle, że zawodzą i dochodzi do poważnego urazu. To samo dotyczy wielu innych powtarzających się i niewygodnych pozycji pracy, m.in. spawania, malowania, instalowania elementów sufitowych, kucania i schylanie się.

Teoretycznie, aby urządzenie typu wearable (ubieralne) było skuteczne w długoterminowym zapobieganiu urazom, nie musi wykonywać całej pracy. Wystarczy że zapewni wystarczające wsparcie podczas dnia pracy, tak aby organizm nie był przeciążony i wymagał krótszego czasu regeneracji między zmianami. Egzoszkielety wspierające ramię są dobrym przykładem tej zasady. Egzoszkielet barkowy zazwyczaj zapewnia jedynie ułamek siły potrzebnej do utrzymania ramion w pozycji uniesionej podczas wykonywania pracy nad głową.

Pracownicy chcą żyć zdrowo i przejść na emeryturę w dobrej kondycji fizycznej, aby móc cieszyć się emeryturą. Technologia egzo może im to umożliwić co z punktu widzenia firm ubezpieczeniowych mogłyby zmniejszyć liczbę roszczeń z tytułu urazów i niepełnosprawności.

Przeniesienie problemu

Technologia noszona dla fizycznego wspomagania człowieka może mieć również niezamierzone skutki, np. egzoszkielety pasywne wykorzystują elementy sprężynujące do zapewnienia wsparcia. Przenoszą one energię z wrażliwej części ciała, takiej jak ramiona czy dolna część pleców i za pomocą różnych materiałów i podkładek przekierowują ją do innego obszaru ciała. Możliwe jest, że urządzenia te przenoszą problem z jednej części ciała na inną.
Innym czynnikiem niskiego ryzyka jest to, że egzoszkielet może spowodować niepożądaną, trwałą zmianę w organizmie. W niektórych przypadkach, urządzenia przekierowują siły pod nienaturalnymi kątami. Nie jest jeszcze zbadane, jak kości i tkanki miękkie zareagowałyby lub zmieniły układ po dwóch lub więcej latach ciągłego ich stosowania.

Obie z powyższych możliwości mogą spowodować wzrost liczby dodatkowych roszczeń wobec firm ubezpieczeniowych. Jak w przypadku każdej nowej technologii, potrzeba czasu, analiz i badań, aby uzyskać jaśniejszy obraz sytuacji.

Innym zagrożeniem ze strony tej technologii w pracy i przemyśle jest możliwość, że ich wykorzystywanie może spowodować atrofię mięśni (osłabienie mięśni, ponieważ nie są już tak intensywnie używane). Takie zagrożenie wydaje się jednak mało prawdopodobne. Coraz trudniej znaleźć linię produkcyjną, na której nadal używa się śrubokrętów i grzechotek ręcznych, a mimo to żaden pracownik nie skarżył się na zanik mięśni spowodowany używaniem elektronarzędzi.

Powrót do pracy

Trzecią możliwością może być wykorzystanie egzoszkieletów do skrócenia czasu powrotu do pracy.
Możliwe jest zastosowanie egzoszkieletu jako wspomagania pracownika podczas odzyskania przez niego pełnej sprawności, po czym egzoszkielet zostałby zdjęty. Jest to temat budzący pewne kontrowersje. Z jednej strony, skrócenie koniecznego czasu wolnego od pracy z powodu urazu może być bardzo korzystne. Jednocześnie wykonywanie intensywnych fizycznie lub powtarzających się zadań, gdy organizm jest osłabiony, może prowadzić do większej liczby urazów.

Patrząc w przyszłość

Egzotechnologia w postaci rękawic elektrycznych, podparcia ramion, wspomagania podnoszenia, krzeseł bez krzeseł i egzoszkieletów całego ciała wkracza coraz mocniej na rynek pracy. Pracodawcy, managerowie, inspekcje oraz firmy ubezpieczeniowe już teraz powinni zastanawiać się, jakie skutki w krótszej i dłuższej perspektywie czasu może przynieść ta technologią.

[na podstawie Forbes]

DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Zainteresował Cię ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi !


Kontynuuj

Flesz

Zimowe BHP – 3 zasady, które pozwolą ci być bezpiecznym na stoku


Jak co roku, kierowcy narzekają na mroźną aurę i nieodśnieżane drogi a dzieci cieszą się z kolejnych centymetrów śniegu. Dla najmłodszych zimowe miesiące to czas beztroskiej zabawy, wolny od szkoły. Zadbajmy o to, żeby rzeczywiście taki był, bo jak wskazują statystyki, wypadki niestety nie należą do rzadkości.

(więcej…)


Kontynuuj

Flesz

Co trzeci pracownik bez informacji o wpływie pandemii na kondycję jego pracodawcy


39% polskich pracowników przyznaje, że nie jest informowanych przez pracodawcę o wpływie pandemii na kondycję finansową firmy. Takie informacje, w różnej częstotliwości otrzymuje 57% badanych. (więcej…)


Kontynuuj

Flesz

Wartość bezpieczeństwa i higieny pracy oraz koszty społeczne urazów i chorób związanych z pracą


Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy opublikowała dokument zawierający podsumowanie wyników drugiego etapu projektu EU-OSHA mającego na celu ocenę kosztów ponoszonych na szczeblu europejskim, dotyczących urazów, chorób i zgonów związanych z pracą. (więcej…)


Kontynuuj

Popularne