Problemy z podwykonawcami? Ciągle twierdzą, że czegoś nie wiedzieli? Sprawdź nasze rozwiązanie!!!

Toggle Bar

Bezpieczeństwo i zdrowie pracowników naszą wartością

Typography

Wywiad z Januszem Płazą, głównym specjalistą ds. bhp, kierownikiem Działu BHP i Bezpieczeństwa Procesowego w PKN ORLEN S.A.

– Jako jeden z przedstawicieli 7-osobowego zespołu odebrał Pan w listopadzie 2012 r. nagrodę II stopnia w Ogólnopolskim Konkursie Poprawy Warunków Pracy w kategorii „Rozwiązania techniczne i organizacyjne” za opracowanie i wdrożenie programu „Zgłoś zagrożenie bezpieczeństwa”. Dlaczego powstał taki program?
– Ponieważ zależy nam na podnoszeniu bezpieczeństwa wszystkich pracowników wykonujących swoją pracę w Koncernie. Aby pozostać liderem tworzenia procedur bezpieczeństwa należy starać się szukać takich rozwiązań, które będą dla wszystkich czytelne i skuteczne. Dzięki nam ukazały się np. przepisy regulujące w skali kraju, bezpieczną pracę w zbiornikach. Ale działania proceduralne, organizacyjne nie wyczerpują wszystkich możliwości. Chcemy iść dalej, żeby każdy pracownik miał bezpieczeństwo w głowie i sercu, żeby stało się to wartością człowieka w pracy, w domu podczas wypoczynku. Wszędzie, gdzie tylko będzie coś robił. Aby pracownik, niezależnie od tego, czy ktoś go nadzoruje czy nie, potrafił przewidywać konsekwencje swojego postępowania.

Podstawową ideą pracy behapowca jest pomagać i służyć ludziom – doradzać, kierować się ich dobrem. Dlatego też zwracając się do pracowników o zgłoszenie zagrożeń podkreślamy w ten sposób, że są ważni, że liczymy na ich pomoc i współuczestnictwo w tworzeniu czegoś wyjątkowego dla nas wszystkich.

Naszą intencją jest eliminowanie zagrożeń wspólnie, a nie tylko przez Biuro BHP, bo w ten sposób razem zwiększamy bezpieczeństwo w miejscu pracy.

bhp1 bhp2

– To są działania niekonwencjonalne, spoza katalogu obowiązków służby bhp.
– Życie ludzi oraz ich bezpieczeństwo są bezcenne. Dlatego też w firmie powstał system wartości, którymi wszyscy się kierujemy. Są nimi odpowiedzialność, rozwój, ludzie, energia, niezawodność. Bezpieczeństwo i ochrona zdrowia są ich integralną częścią. Mamy Zarząd, który dostrzega oraz angażuje się w rozwiązywanie problemów szeroko pojętego bezpieczeństwa. To, czego wymagają od nas przepisy, realizujemy, lecz o bezpieczeństwie chcemy rozmawiać stale i po ludzku.

Przykładem takich rozmów jest prowadzona od wielu lat codziennie tuż po godz. 8ºº tzw. telefoniczna operatywka przedstawicieli poszczególnych biur firmy. Naszą rozmowę rozpoczynamy od zagadnień związanych właśnie z bezpieczeństwem pracy. Czasami jest to wiadomość o wydarzeniach w branży będących sygnałem ostrzegawczym dla nas, ale informujemy też o planowanych w najbliższym czasie przedsięwzięciach.

Program „Zgłoś zagrożenie bezpieczeństwa” w obecnej formie jest adresowany do pracowników produkcji i zajmujących się logistyką w Płocku. Zgłoszenie, podpisane lub (sporadycznie) anonimowe – w formie elektronicznego prostego formularza dostępnego w sieci Intranetowej, trafia do kierownika komórki organizacyjnej, której dotyczy problem. Od tego momentu jest on odpowiedzialny za załatwienie sprawy. Gdy zagrożenie wypadkami jest duże, wniosek kwalifikowany jest do natychmiastowej realizacji. Nawet w formie działania doraźnego, jeżeli ostateczne rozwiązanie wymaga dłuższej procedury. Część zgłoszeń musi być uwzględniana w planach remontów i inwestycji. Zgłaszając zagrożenie można jednocześnie zaproponować swój pomysł na jego rozwiązanie. Służba bhp wspiera, doradza i oczywiście nadzoruje. W Intranecie można śledzić, co dzieje się z wnioskiem. Po zrealizowaniu wypada on z rejestru i wówczas wiadomo, że został wdrożony.W okresie półtora roku zgłoszono około 3,5 tys. informacji dotyczących bezpieczeństwa pracy, spośród których 80% udało się wyeliminować w krótkim terminie. Pozostałe, ze względu na swoją złożoność, wymagały dłuższej procedury realizacji. Z reguły dotyczą one obszaru pracy zgłaszającego. Jeśli zdarzają się jakieś opóźnienia, służba bhp interweniuje, zwraca się o wyjaśnienia. Autorzy wdrożonych ciekawszych pomysłów otrzymują nagrody. Informacje o programie i o zgłoszeniach publikowane są na zakładowym portalu bhp.Wnioski mogą dotyczyć także terenu poza zakładem. Niedawno jeden z pracowników postulował usunięcie ułamanej gałęzi zagrażającej bezpieczeństwu użytkowników drogi publicznej. Celem programu jest to, aby każdy reagował widząc zagrożenie, niebezpieczną sytuację. Najważniejsze, że pracownik ma świadomość, iż jego zgłoszenie traktowane jest poważnie. Choć pomysły na eliminowanie zagrożeń były zgłaszane od lat, to jednak ten program umożliwia śledzenie postępów zgłoszenia. Po przekazaniu pomysłu mistrzowi, pracownik może dowiedzieć się, co dalej dzieje się z jego zgłoszeniem.

Dla lepszej komunikacji stworzyliśmy portal behapowski z aktualnościami sygnalizującymi bieżące sprawy bezpieczeństwa. Zdecydowaliśmy, że każdy pierwszy czwartek miesiąca będzie dniem bhp. Wychodzimy w tym dniu do pracowników z różnymi informacjami w naszej wewnętrznej sieci Intranetowej, np. o pracach szczególnie niebezpiecznych, o katastrofach w Polsce i na świecie z odniesieniem, jak się przed nimi uchronić w naszym środowisku, o bieżących działaniach Biura BHP. Wprowadziliśmy także system asystentów bhp, którzy są przedstawicielem dyrektora pionu. Asystenta można inaczej nazwać animatorem bhp. Jeśli on coś poleca kierownikom komórek organizacyjnych, to jest to równoznaczne z poleceniem jego szefa. Nie może być inaczej, skoro prezes PKN ORLEN podkreśla, że bezpieczeństwo pracowników jest absolutnym priorytetem.

– Czy w programie, o którym rozmawiamy, uczestniczą również inne firmy z Grupy Kapitałowej?

– Dzielimy się informacjami oraz koordynujemy działania na rzecz bezpieczeństwa w całej Grupie Kapitałowej. Każda Spółka dostosowuje swoje rozwiązania do swojej specyfiki i potrzeb, ale często wykorzystuje nasze doświadczenie. Najcenniejszy jest własny program, z którym się utożsamiają wszyscy jej pracownicy. Takie programy posiadają Spółki funkcjonujące w całej Grupie, np. mamy program „Bezpieczny Anwil”. Istotne w naszej współpracy jest to, że Spółki czerpią wiedzę ze wspólnych doświadczeń Grupy. Podczas cyklicznych spotkań służb bhp prezentujemy swoje dobre praktyki, każdy przedstawia to, co nowego zrobił. Są to spotkania tematyczne. Ostatnie poświęcone było współpracy z podwykonawcami. Mamy w tej dziedzinie wiele ciekawych obserwacji i wdrożeń służących przestrzeganiu i egzekwowaniu zasad bezpieczeństwa. Dla zakładów branży petrochemiczno-rafineryjnej to fundamentalna sprawa. Ten mechanizm działa w obydwie strony i to nie tylko w układzie branżowym.

Behapowcom z Płocka zaprezentowano ostatnio rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo na wiertni gazu łupkowego. Wszędzie są rozwiązania z naszej dziedziny, które wprost lub po zaadaptowaniu mogą być wykorzystane w innym obszarze.

ORLEN jest sygnatariuszem deklaracji w sprawie porozumienia na rzecz poprawy bezpieczeństwa pracy, ochrony przeciwpożarowej i ochrony środowiska w przemyśle naftowym i gazowym. Współpracujemy w sprawach bezpieczeństwa z firmami tegoż sektora. Wspólne działania dają nam wszystkim większą możliwość kształtowania bezpieczeństwa pracy. Mają czynny wpływ na projektowane i wdrażane prawa w tym zakresie. Podczas XI Spotkania Grupy Roboczej ds. Przemysłu Naftowego i Gazowego, które odbyło się w marcu br., podpisaliśmy porozumienie pod nazwą „Dobre Praktyki Zarządzania Wykonawcami Zewnętrznymi”. Wierzę, że jest to bardzo cenna idea, która zaowocuje istotnymi rozwiązaniami dla całego systemu bezpieczeństwa sygnatariuszy.

– To wszystko, o czym Pan mówi, jest czemuś przyporządkowane.

– Chcemy być w ścisłej czołówce firm na świecie, które wyznaczają standardy dotyczące bezpieczeństwa. Jesteśmy wysoce zaawansowani technologicznie, ale także systemowo. Nasze służby ratownicze oraz kadra odpowiadająca za przestrzeganie bezpieczeństwa kładzie duży nacisk na stałe doskonalenie rozwiązań. Przyjmujemy, że w PKN ORLEN nie może się zdarzyć więcej wypadków rocznie niż 1,8 na milion przepracowanych godzin roboczych i taki wskaźnik jest jednym z kryteriów premiowych dla kierownictwa – od prezesa Koncernu w dół. Motywację mamy ogromną, cele określamy co roku i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby powiedzieć, że jesteśmy w pełni skuteczni.

Wywiad z Januszem Płazą, głównym specjalistą ds. bhp, kierownikiem Działu BHP i Bezpieczeństwa Procesowego w PKN ORLEN S.A.

– Jako jeden z przedstawicieli 7-osobowego zespołu odebrał Pan w listopadzie 2012 r. nagrodę II stopnia w Ogólnopolskim Konkursie Poprawy Warunków Pracy w kategorii „Rozwiązania techniczne i organizacyjne” za opracowanie i wdrożenie programu „Zgłoś zagrożenie bezpieczeństwa”. Dlaczego powstał taki program?
– Ponieważ zależy nam na podnoszeniu bezpieczeństwa wszystkich pracowników wykonujących swoją pracę w Koncernie. Aby pozostać liderem tworzenia procedur bezpieczeństwa należy starać się szukać takich rozwiązań, które będą dla wszystkich czytelne i skuteczne. Dzięki nam ukazały się np. przepisy regulujące w skali kraju, bezpieczną pracę w zbiornikach. Ale działania proceduralne, organizacyjne nie wyczerpują wszystkich możliwości. Chcemy iść dalej, żeby każdy pracownik miał bezpieczeństwo w głowie i sercu, żeby stało się to wartością człowieka w pracy, w domu podczas wypoczynku. Wszędzie, gdzie tylko będzie coś robił. Aby pracownik, niezależnie od tego, czy ktoś go nadzoruje czy nie, potrafił przewidywać konsekwencje swojego postępowania.

Podstawową ideą pracy behapowca jest pomagać i służyć ludziom – doradzać, kierować się ich dobrem. Dlatego też zwracając się do pracowników o zgłoszenie zagrożeń podkreślamy w ten sposób, że są ważni, że liczymy na ich pomoc i współuczestnictwo w tworzeniu czegoś wyjątkowego dla nas wszystkich.

Naszą intencją jest eliminowanie zagrożeń wspólnie, a nie tylko przez Biuro BHP, bo w ten sposób razem zwiększamy bezpieczeństwo w miejscu pracy.

bhp1 bhp2

– To są działania niekonwencjonalne, spoza katalogu obowiązków służby bhp.
– Życie ludzi oraz ich bezpieczeństwo są bezcenne. Dlatego też w firmie powstał system wartości, którymi wszyscy się kierujemy. Są nimi odpowiedzialność, rozwój, ludzie, energia, niezawodność. Bezpieczeństwo i ochrona zdrowia są ich integralną częścią. Mamy Zarząd, który dostrzega oraz angażuje się w rozwiązywanie problemów szeroko pojętego bezpieczeństwa. To, czego wymagają od nas przepisy, realizujemy, lecz o bezpieczeństwie chcemy rozmawiać stale i po ludzku.

Przykładem takich rozmów jest prowadzona od wielu lat codziennie tuż po godz. 8ºº tzw. telefoniczna operatywka przedstawicieli poszczególnych biur firmy. Naszą rozmowę rozpoczynamy od zagadnień związanych właśnie z bezpieczeństwem pracy. Czasami jest to wiadomość o wydarzeniach w branży będących sygnałem ostrzegawczym dla nas, ale informujemy też o planowanych w najbliższym czasie przedsięwzięciach.

Program „Zgłoś zagrożenie bezpieczeństwa” w obecnej formie jest adresowany do pracowników produkcji i zajmujących się logistyką w Płocku. Zgłoszenie, podpisane lub (sporadycznie) anonimowe – w formie elektronicznego prostego formularza dostępnego w sieci Intranetowej, trafia do kierownika komórki organizacyjnej, której dotyczy problem. Od tego momentu jest on odpowiedzialny za załatwienie sprawy. Gdy zagrożenie wypadkami jest duże, wniosek kwalifikowany jest do natychmiastowej realizacji. Nawet w formie działania doraźnego, jeżeli ostateczne rozwiązanie wymaga dłuższej procedury. Część zgłoszeń musi być uwzględniana w planach remontów i inwestycji. Zgłaszając zagrożenie można jednocześnie zaproponować swój pomysł na jego rozwiązanie. Służba bhp wspiera, doradza i oczywiście nadzoruje. W Intranecie można śledzić, co dzieje się z wnioskiem. Po zrealizowaniu wypada on z rejestru i wówczas wiadomo, że został wdrożony.W okresie półtora roku zgłoszono około 3,5 tys. informacji dotyczących bezpieczeństwa pracy, spośród których 80% udało się wyeliminować w krótkim terminie. Pozostałe, ze względu na swoją złożoność, wymagały dłuższej procedury realizacji. Z reguły dotyczą one obszaru pracy zgłaszającego. Jeśli zdarzają się jakieś opóźnienia, służba bhp interweniuje, zwraca się o wyjaśnienia. Autorzy wdrożonych ciekawszych pomysłów otrzymują nagrody. Informacje o programie i o zgłoszeniach publikowane są na zakładowym portalu bhp.Wnioski mogą dotyczyć także terenu poza zakładem. Niedawno jeden z pracowników postulował usunięcie ułamanej gałęzi zagrażającej bezpieczeństwu użytkowników drogi publicznej. Celem programu jest to, aby każdy reagował widząc zagrożenie, niebezpieczną sytuację. Najważniejsze, że pracownik ma świadomość, iż jego zgłoszenie traktowane jest poważnie. Choć pomysły na eliminowanie zagrożeń były zgłaszane od lat, to jednak ten program umożliwia śledzenie postępów zgłoszenia. Po przekazaniu pomysłu mistrzowi, pracownik może dowiedzieć się, co dalej dzieje się z jego zgłoszeniem.

Dla lepszej komunikacji stworzyliśmy portal behapowski z aktualnościami sygnalizującymi bieżące sprawy bezpieczeństwa. Zdecydowaliśmy, że każdy pierwszy czwartek miesiąca będzie dniem bhp. Wychodzimy w tym dniu do pracowników z różnymi informacjami w naszej wewnętrznej sieci Intranetowej, np. o pracach szczególnie niebezpiecznych, o katastrofach w Polsce i na świecie z odniesieniem, jak się przed nimi uchronić w naszym środowisku, o bieżących działaniach Biura BHP. Wprowadziliśmy także system asystentów bhp, którzy są przedstawicielem dyrektora pionu. Asystenta można inaczej nazwać animatorem bhp. Jeśli on coś poleca kierownikom komórek organizacyjnych, to jest to równoznaczne z poleceniem jego szefa. Nie może być inaczej, skoro prezes PKN ORLEN podkreśla, że bezpieczeństwo pracowników jest absolutnym priorytetem.

– Czy w programie, o którym rozmawiamy, uczestniczą również inne firmy z Grupy Kapitałowej?

– Dzielimy się informacjami oraz koordynujemy działania na rzecz bezpieczeństwa w całej Grupie Kapitałowej. Każda Spółka dostosowuje swoje rozwiązania do swojej specyfiki i potrzeb, ale często wykorzystuje nasze doświadczenie. Najcenniejszy jest własny program, z którym się utożsamiają wszyscy jej pracownicy. Takie programy posiadają Spółki funkcjonujące w całej Grupie, np. mamy program „Bezpieczny Anwil”. Istotne w naszej współpracy jest to, że Spółki czerpią wiedzę ze wspólnych doświadczeń Grupy. Podczas cyklicznych spotkań służb bhp prezentujemy swoje dobre praktyki, każdy przedstawia to, co nowego zrobił. Są to spotkania tematyczne. Ostatnie poświęcone było współpracy z podwykonawcami. Mamy w tej dziedzinie wiele ciekawych obserwacji i wdrożeń służących przestrzeganiu i egzekwowaniu zasad bezpieczeństwa. Dla zakładów branży petrochemiczno-rafineryjnej to fundamentalna sprawa. Ten mechanizm działa w obydwie strony i to nie tylko w układzie branżowym.

Behapowcom z Płocka zaprezentowano ostatnio rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo na wiertni gazu łupkowego. Wszędzie są rozwiązania z naszej dziedziny, które wprost lub po zaadaptowaniu mogą być wykorzystane w innym obszarze.

ORLEN jest sygnatariuszem deklaracji w sprawie porozumienia na rzecz poprawy bezpieczeństwa pracy, ochrony przeciwpożarowej i ochrony środowiska w przemyśle naftowym i gazowym. Współpracujemy w sprawach bezpieczeństwa z firmami tegoż sektora. Wspólne działania dają nam wszystkim większą możliwość kształtowania bezpieczeństwa pracy. Mają czynny wpływ na projektowane i wdrażane prawa w tym zakresie. Podczas XI Spotkania Grupy Roboczej ds. Przemysłu Naftowego i Gazowego, które odbyło się w marcu br., podpisaliśmy porozumienie pod nazwą „Dobre Praktyki Zarządzania Wykonawcami Zewnętrznymi”. Wierzę, że jest to bardzo cenna idea, która zaowocuje istotnymi rozwiązaniami dla całego systemu bezpieczeństwa sygnatariuszy.

– To wszystko, o czym Pan mówi, jest czemuś przyporządkowane.

– Chcemy być w ścisłej czołówce firm na świecie, które wyznaczają standardy dotyczące bezpieczeństwa. Jesteśmy wysoce zaawansowani technologicznie, ale także systemowo. Nasze służby ratownicze oraz kadra odpowiadająca za przestrzeganie bezpieczeństwa kładzie duży nacisk na stałe doskonalenie rozwiązań. Przyjmujemy, że w PKN ORLEN nie może się zdarzyć więcej wypadków rocznie niż 1,8 na milion przepracowanych godzin roboczych i taki wskaźnik jest jednym z kryteriów premiowych dla kierownictwa – od prezesa Koncernu w dół. Motywację mamy ogromną, cele określamy co roku i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby powiedzieć, że jesteśmy w pełni skuteczni.

Bezpieczeństwo i zdrowie... cd

– Czy wdrożenie programu „Zgłoś zagrożenie bezpieczeństwa” przyczyniło się do obniżenia liczby wypadków?

– Zdecydowanie tak. Ze statystyk wynika, że w skali roku liczba wypadków spadła o ponad 40%. Warto przy tym dodać, że specyfiką tego typu wydarzeń w Spółce, jest to, że są one wypadkami lekkimi, występującymi najczęściej w komunikacji pieszej. To potknięcia, poślizgnięcia z powodu nieuwagi czy innych przyczyn. I tu potrzebne jest profilaktyczne dotarcie do pracowników, żeby eliminować tego typu sytuacje. Na terenie zakładu produkcyjnego w Płocku istnieje wiele obszarów bez wypadków, choć zagrożenia są duże. W br. chcemy objąć programem „Zgłoś zagrożenie bezpieczeństwa” także działy administracyjne.

– Czy wskaźnik wypadków jako kryterium oceny jest wystarczający?

– Nie możemy poprzestać na tym, że „zero wypadków” to już normalność i nie da się nic więcej zrobić. Kolejnym postępem jest wprowadzenie wskaźnika gospodarności odnoszącego się do wszelakich aspektów bezpieczeństwa. Dzięki tym założeniom każdy kierownik na swoim podwórku ma okazję wykazać się troską i zapobiegliwością. Powinien stale doglądać swojego obszaru, włączyć do tzw. gospodarskich wizytacji inne osoby, np. niezwiązane z procesem produkcyjnym, które mają świeże spojrzenie, aby ujawnić mankamenty, których być może dotychczas nie dostrzegano i je zlikwidować. Świadomość pracowników, że szef interesuje się wszelkimi sprawami motywuje do solidności, większej uwagi nie tylko na swoim stanowisku pracy, ale i szerzej.

– Bilans wykształcenia posiadanego przez Pana to m.in. specjalizacja z technologii przerobu ropy naftowej, dyplom z socjologii, ukończone studia podyplomowe z bhp na Politechnice Warszawskiej oraz studium podyplomowe pedagogiki ochrony pracy. Czy wiedza i umiejętności pedagogiczne pomagają w codziennych kontaktach z pracownikami szeregowymi i z dozorem?

– Na różnych etapach swojej pracy zawodowej zajmowałem się edukacją, np. ludzi biznesu, gdy współpracowałem z amerykańską fundacją. Obecnie również często występuję w tej roli. Służbę bhp nazywam interdyscyplinarną dziedziną stawiającą wysokie wymagania i kto tego nie rozumie – nie sprosta zadaniom albo ograniczy się do powielania schematów. Będzie mu wtedy w wielu sytuacjach ciężko. Świadczy o tym fluktuacja wśród behapowców.

Behapowiec ma kontakt z prezesem, szefem pionu, kierownikami i każdego trzeba umieć przekonać do swoich racji. Rzeczywiście, wielce przydatne są umiejętności pedagogiczne i wiedza o sprawach, z którymi się przychodzi. Trzeba też być dobrym psychologiem. Wyznaję również pogląd, że z behapowcem jest jak z winem – im starszy, tym lepszy. Utwierdzają mnie w takim przekonaniu kontakty z moimi odpowiednikami dużych koncernów zagranicznych. Doświadczenie, do którego się odwołujemy w różnych sytuacjach, to po prostu kopalnia wiedzy. Nie wystarczy znajomość paragrafów – sztuką jest wiedzieć, kiedy i komu można na coś pozwolić, a kiedy już nie wolno. Priorytetem jest więc umiejętność nie tylko podejścia pedagogicznego, ale także dar przekonywania.

– Na jakie metody oddziaływania postawić?

– Moje przeglądy i kontrole kończą się raportem z pokazaniem w sposób bardziej obrazowy – żeby w dłuższym tekście nie szukać – wyszczególnionych nieprawidłowości. Traktuję to jako poglądową lekcję, która czegoś ma nauczyć. Kopię raportu otrzymuje przełożony kontrolowanego. Po pewnym czasie sprawdzam, czy i co się zmieniło. A zmienia się, bo kadrze kierowniczej zależy na utrzymaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Sprawozdania z kontroli prac szczególnie niebezpiecznych eksponują usterki czerwonym kolorem. Kontrolowani przywiązują do tego dużą wagę. Podczas rozmów z szefami pionów omawiamy te sprawy i podejmowane są decyzje. Spotkania mają charakter partnerski, ze wspólnym założeniem potrzeby rozwiązania problemu.

– Jak w strukturze przedsiębiorstwa usytuowana jest służba bhp? Które z przypisanych jej zadań są najtrudniejsze w realizacji?

– Jako Biuro BHP w strukturze podlegamy członkowi Zarządu Koncernu Panu Piotrowi Chełmińskiemu. Jako Dział BHP i Bezpieczeństwa Procesowego, liczący 15 osób, jesteśmy jednostką organizacyjną nadzorującą dla PKN ORLEN oraz wspierającą merytorycznie dla Spółek Grupy Kapitałowej. Jednym z ważniejszych elementów, określających możliwości zapewnienia bezpieczeństwa pracy i procesów są nakłady finansowe na ten cel. Tanim kosztem bezpieczeństwa nikt nie zbuduje. I tu otrzymujemy ogromne wsparcie. Nawet w trudnym okresie trwającego kryzysu są określone środki finansowe na ten cel. Oczywiście, trzeba mieć argumenty, uzasadnić celowość, racjonalność wydatków. Myślę, że także akcje Spółek są bardziej doceniane przez inwestorów, gdy firma nie ma problemów z bezpieczeństwem.

bhp3 bhp4

– Jakim partnerem dla służby bhp są społeczni inspektorzy pracy?

– W Biurze BHP stwarzamy partnerskie relacje ze społecznymi inspektorami, m.in. na forum komisji bhp. Organizujemy więc spotkania, zapoznając ich ze stanem bezpieczeństwa w firmie i planowanymi przedsięwzięciami. Chcemy, żeby byli liderami bezpiecznej pracy w środowiskach, w których pracują. Mamy ten sam cel, działamy w tych samych miejscach. Nie ma między nami sprzecznych interesów. Są dla nas wsparciem. Oczekujemy od społecznych inspektorów permanentnych rozmów z pracownikami, koleżeńskich uwag pod ich adresem, by nie dopuścić do jakichkolwiek zagrożeń bezpieczeństwa. Dla SIP w naszej firmie prowadzimy edukacyjne prezentacje o bhp.

– Jak w PKN ORLEN S.A. rozwiązywany jest problem przestrzegania obowiązujących procedur bezpiecznej pracy przez firmy zewnętrzne czy inne wykonujące tu różne prace usługowe? Jak Orlen pomaga podwykonawcom?

– Wymienię tu przede wszystkim wytyczne dla firm prowadzących prace remontowe na terenie instalacji przemysłowych. To kluczowy, regulujący kompleksowo wszystkie procedury dokument dotyczący wprost lub pośrednio bezpieczeństwa.

Wprowadziliśmy klauzulę, która mówi też o obowiązku kierowania do prac remontowych pracowników z doświadczeniem zawodowym. I o tym, że na 10 pracowników realizujących prace szczególnie niebezpieczne musi być jedna osoba z dozoru. Pracodawca firmy podwykonawczej ma obowiązek przeprowadzenia oceny ryzyka zawodowego, a pracownik zapoznaje się z nią i potwierdza to swoim podpisem. Gdyby tego nie zrobiono, moglibyśmy zerwać umowę z fatalnymi dla takiej firmy skutkami. Były już takie przypadki.

Podniesienie behapowskiej poprzeczki firmom wykonawczym było decyzją Zarządu Koncernu. I efekty są widoczne. Korzyści odnoszą także firmy wykonujące remonty, bo dysponują wyszkoloną kadrą, odpowiednim wyposażeniem do sprostania wymaganiom, co zapewnia mocną pozycję na rynku.

Bezpieczeństwo i zdrowie... cd

 

Ubiegłoroczne prace remontowe w Płocku przeprowadzało ponad 4 tys. pracowników z 45 firm. Trwały one trzy miesiące i obejmowały 14 zadań zrealizowanych na blisko 4 tys. obiektów technologicznych, z czego 12 tys. prac można określić jako szczególnie niebezpieczne. Był to doskonały sprawdzian z funkcjonowania obowiązujących w firmie wymagań dla podwykonawców.
Wykluczono możliwość angażowania do prac szczególnie niebezpiecznych pracowników za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. Ponadto zdecydowano, aby przy niektórych pracach wymagać co najmniej dwuletniego doświadczenia w branży chemicznej. Dodatkowym przykładem uszczelnienia systemu bezpieczeństwa jest wprowadzony niedawno wymóg, aby firma wykonawcza miała przynajmniej jeden system zarządzania z zakresu bhp – tylko spełniając ten warunek można zostać zaproszonym do udziału w przetargu.
Przed rozpoczęciem pracy wszyscy pracownicy muszą przejść system szkoleń. W pierwszym etapie przedstawiana jest firma, wszystkie główne zagrożenia i obowiązujące zasady bhp. Następnie na konkretnej instalacji drugie szkolenie przeprowadzają osoby nadzorujące ten obszar. Efektem jest wkładka do wystawionej przepustki na wjazd na teren zakładu, określająca co i gdzie pracownik może wykonywać. Jeżeli zakres jego prac obejmuje różne instalacje, to na każdej musi odbyć szkolenie, niezależnie od tego, czy wykonuje tę samą pracę, czy nie. Sam fakt innych warunków, w których będzie ją realizował pociąga za sobą konieczność odbycia szkolenia. W odrębny sposób oznakowane są wkładki dla pracowników nadzoru firm podwykonawczych.
Podczas ostatniego remontu skutecznym elementem kształtującym poczucie odpowiedzialności firm wykonawczych okazały się codzienne spotkania z podwykonawcami. Każdego dnia o godz. 15³º w sali konferencyjnej w budynku Biura BHP pokazywano i omawiano przykłady dobrych i złych praktyk. Zmobilizowało to podwykonawców do eliminowania złych zachowań. Zaobserwowano postęp bowiem firmy, w których występowały początkowo niedociągnięcia, trafiły potem do grupy mogących się pochwalić dobrymi praktykami.
Sukcesem jest także to, że podczas tego remontu na podstawie systemu kar obowiązującego w ramach klauzuli bezpieczeństwa ukarano tylko trzy firmy.
W planach jest włączenie pracowników firm podwykonawczych do programu „Zgłoś zagrożenie bezpieczeństwa”, a służb bhp w tych firmach do wspólnych przeglądów bezpieczeństwa.
Dokonywana jest coroczna ocena każdej firmy wchodzącej na teren zakładu produkcyjnego. Brane są pod uwagę m.in. sytuacje wymagające wstrzymania prac, wejście pracownika w stanie po spożyciu alkoholu, palenie papierosów itd. Ocena dotyczy prac wykonywanych dla całej Grupy ORLEN. Pięć najlepszych firm otrzymuje z rąk prezesa dyplom i statuetkę „Bezpieczny wykonawca”.

Każdy wykonawca pracuje na swoją opinię. Nieważne, czy ma to miejsce w Płocku, czeskim Unipetrolu czy w Możejkach na Litwie, ale że na terenie Koncernu. Jeśli firma wykonawcza zostanie zdyskwalifikowana, nie znajdzie już u nas pracy.

– Według niektórych badań przyczyną nawet 97% wypadków jest czynnik ludzki. Jaki to jest procent w PKN ORLEN oraz czy i w jakim kierunku ta statystyka się zmienia?

– Każdy wypadek to skutek różnych, często złożonych okoliczności. Główną, wiodącą przyczyną jest przeważnie zachowanie samego pracownika. Każdy wypadek jest naszą, również moją, porażką. Oprócz wynikającej z przepisów procedury powypadkowej, dokonujemy zawsze szczegółowej analizy przebiegu i przyczyn wypadku (metodą drzewa zdarzeń) z udziałem poszkodowanego. Bierze w tym

udział behapowiec, prewentysta ze straży, społeczny inspektor pracy, mistrz i prowadzący spotkanie kierownik. Rozmowy są przesycone emocjami, wyrażane są skrajne opinie, pada wiele pytań i ścierają się racje, ale ten sposób zapewnia maksymalne zobiektywizowanie przebiegu sprawy. Znalezienie w efekcie dyskusji prawdziwej przyczyny jest dobrą profilaktyką. Tu nikt nie występuje w roli karzącego mandatem policjanta, a każdy sam sobie wyznacza w swoim sumieniu sposoby zapobiegania wypadkom. Kierowników przeszkoliliśmy, żeby potrafili posługiwać się tą metodą i wyciągać z analizy wnioski również dla siebie.

– Czy kierowana przez Pana służba bhp jest zadowolona z efektów wszystkich swoich działań? Które z nich uznałby Pan za przynoszące jej najwięcej satysfakcji, a z czego nie jest jeszcze zadowolona?

– Gdybyśmy byli w pełni zadowoleni, byłby to najwyższy czas, aby pomyśleć o emeryturze. Ciągle widzimy sprawy, którymi trzeba się zajmować i uczyć się, jak je rozwiązywać. Uważam, że każdy z nas lubi takie nowości, bo one dopingują do działania, myślenia i nie pozwalają na stagnację. Cieszę się, że mój szef oraz zespół też tak myślą, że nadajemy na tej samej fali. Działamy szeroko, opieramy swoją misję na przyjętym w Koncernie systemie wartości i wyznaczamy kilka kierunków działań w celu poszerzenia pola naszych zainteresowań. Mentalnie musimy być otwarci na wszystko, a codzienny kontakt z ludźmi daje nam zadowolenie, utwierdza nas w tym, że jesteśmy im potrzebni. Wśród nas, behapowców, istnieje pełne przekonanie o potrzebie rozwijania inwencji i samodzielności. Od tego m.in. zależy nasza skuteczność. Od swoich podwładnych ciągle oczekuję propozycji i nowych rozwiązań.

Dziękujemy za udzielenie wywiadu.

Rozmowę przeprowadzili:

Konrad Rudniewski i Kazimierz Siarnecki

okladka

Artykuł został opublikowany w miesięczniku Przyjaciel Przy Pracy 05/2013

W tym wydaniu m.in.:

- Profilaktyka hałasu w środowisku pracy – ocena narażenia na stanowiskach pracy
- Busola Bezpieczeństwa (cz. 1)
- Cywilna odpowiedzialność odszkodowawcza
- Poparzenie w fabryce mebli
- Poprawa efektywności szkoleń bhp (cz. 2)

Zobacz pełny spis treści