Szukasz ochron indywidualnych? Może odpowiednich szkoleń? Zobacz co proponujemy w Katalogu BHP!

Toggle Bar

Bezmyślność na dachu

Typography

Kontrola przeprowadzona w firmie w Krakowie, związana była z wypadkiem śmiertelnym, któremu uległ jeden z pracowników. Przedsiębiorca prowadzi działalność w zakresie robót budowlanych związanych ze wznoszeniem budynków mieszkalnych. Zdarzenie miało miejsce podczas budowy budynku mieszkalnego. Poszkodowanym był 23-letni mężczyzna, zatrudniony na podstawie pisemnej umowy o pracę na czas określony.

Wojciech Dyląg

Do kontroli przedłożono akta osobowe pracownika, na podstawie, których ustalono, że został on:

- przeszkolony w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy (instruktaż ogólny, stanowiskowy oraz szkolenie okresowe),

- dopuszczony do wykonywania pracy na podstawie zaświadczenia lekarskiego z przeprowadzonych badań profilaktycznych, stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na stanowisku inżynier budowy,

- zapoznany z oceną ryzyka zawodowego na stanowisku pracy inżynier budowy, co zostało potwierdzone oświadczeniem podpisanym przez pracownika.

W dniu wypadku pracownik rozpoczął pracę na terenie budowy w Krakowie o godzinie 7, wykonując obowiązki inżyniera budowy tzn. miał nadzorować pracę podległych mu pracowników, w szczególności prace związane z plantowaniem ziemi na dachu budynku (tzw. zielony dach). Około godz. 9.40 na teren budowy zostały dostarczone elementy konstrukcyjne reklamy. Zdecydowano, że konstrukcja reklamy zostanie przetransportowana na dach przy użyciu żurawia samochodowego. Najpierw elementy konstrukcji zdjęto z samochodu i złożono na poziomie terenu, następnie spięto je pasami, po czym zostały wyniesione na dach i ułożone przy jego krawędzi. Po udaniu się pracowników na dach, okazało się, że konstrukcja reklamy nie może leżeć w miejscu złożenia przez żuraw, gdyż będzie tam musiała leżeć kilka dni, a to z kolei kolidowałoby z wykonywanymi na dachu pracami plantowania ziemi. Poszkodowany zdecydował, że należy ją przenieść na murek szybu oddymiania strumieniowego garaży podziemnych o wysokości około 85 cm, który był usytuowany w okolicy środka dachu budynku. W związku z powyższym pracownicy przebywający na dachu ręcznie przetransportowali konstrukcję w okolicę szybu, pozostawiając ją jednym końcem na murku, a cały element był ułożony skośnie. Następnie poszkodowany pracownik, przystąpił do porządkowania miejsca złożenia konstrukcji – ściągnął leżące na plandece deski i arkusze styropianu oraz przesunął dokę (dźwigar szalunkowy). Następnie wszedł na murek i przesuwał leżące na brezencie płyty styropianowe. Niebieski brezent pokrywał całą powierzchnię szachtu tak, że nie było widać co jest pod spodem. Stojąc na murku poszkodowany ponownie przesunął dokę i chcąc ściągnąć (przesunąć) kolejny element leżący na brezencie zrobił krok do przodu, po którym zniknął pozostałym z oczu – wpadł do szybu i spadł z wysokości ok. 23 m na betonową posadzkę podziemnych garaży budynku ginąc na miejscu.

bhp1 bhp2 bhp3

Zespół powypadkowy ustalił następujące przyczyny wypadku:

- brak jakiegokolwiek zabezpieczenia otworu szachtu przed upadkiem z wysokości (otwór szachtu przykryty był wyłącznie plandeką, która jednak wyglądała jakby pod nią były ułożone deski, lub inne solidne zabezpieczenie),

- niesprawdzenie przez pracownika czy pod plandeką jest zabezpieczenie przed upadkiem w dół,

- decyzja poszkodowanego o pomocy przeniesienia konstrukcji podmiotowi odpowiedzialnemu za dostarczenie ładunku – poszkodowany działał na rzecz pracodawcy ponieważ pozostawienie konstrukcji uniemożliwiało dokończenie zaplanowanej pracy,

- decyzja poszkodowanego o wejściu na murek szachtu oddymiającego w celu usunięcia elementów zabezpieczających otwór szachtu i umieszczeniu na nim konstrukcji – poszkodowany działał na rzecz pracodawcy,

- brak wyraźnego oznakowania informującego o niebezpieczeństwie i pracy na dachu,

- brak barierek ochronnych dookoła szachtu,

- brak skutecznego nadzoru bezpieczeństwa pracy przez kierownika robót podczas wymienionych prac na dachu,

- brak przeprowadzenia kontroli warunków bezpieczeństwa pracy na przedmiotowym etapie budowy tj. na dachu i brak dokumentacji w tym zakresie,

- brak skutecznego nadzoru ze strony pracodawcy.

Przyczyny wypadku przy pracy ustalone przez inspektora pracy:

- brak zabezpieczenia otworu szybu oddymiania strumieniowego garaży podziemnych,

- szyb oddymiania strumieniowego garaży podziemnych usytuowany w okolicy środka dachu budynku, posiada murek wysokości ok. 85 cm, zaś wnętrze zostało zakryte arkuszami styropianu, leżącymi na ułożonych deskach, na które została nałożona plandeka i doka,

- wysokość muru szybu nie została uzupełniona do wysokości 1,1 m od poziomu dachu,

- otwór w świetle szybu, nie był całkowicie i trwale zabezpieczony przed możliwością upadku z wysokości,

- brak sygnalizacji występującego zagrożenia upadkiem z wysokości,

- brak koordynacji prac związanych z dostarczeniem, transportem i magazynowaniem elementów zewnętrznego systemu identyfikacji wizualnej (konstrukcji reklamy),

- wykonywanie przez poszkodowanego pracy niewchodzącej w zakres robót budowlanych realizowanych przez zatrudniającego go pracodawcę,

- poszkodowany działał bez polecenia (choć w dobrze pojętym interesie pracodawcy, ponieważ pozostawienie konstrukcji na dachu, na którym wykonywano prace związane z plantowaniem ziemi, uniemożliwiało dokończenie zaplanowanej pracy),

- nieobecność kierownika robót na powierzchni dachu (brak skutecznego i bezpośredniego nadzoru nad wykonywaniem prac transportowych na dachu budynku),

- wejście poszkodowanego na murek szybu oddymiania strumieniowego garaży podziemnych, bez upewnienia się czy nie ma niebezpieczeństwa,

- niestosowanie środków ochrony indywidualnej chroniących przed upadkiem z wysokości,

- niedostateczna koncentracja uwagi poszkodowanego na wykonywanych czynnościach na murze szybu oddymiania strumieniowego garaży podziemnych.

W wyniku stwierdzonych nieprawidłowości inspektor pracy wydał szereg decyzji i wniosków, ukarał pracodawcę mandatem w wysokości 2 tys. zł oraz skierował do sądu wniosek o ukaranie osoby zobowiązanej do nadzorowania prac na dachu.

Wojciech Dyląg

Zdjęcia z archiwum OIP Kraków

okladka

Artykuł został opublikowany w miesięczniku Przyjaciel Przy Pracy 02/2014

W tym wydaniu m.in.:

- Wprowadzanie zmian wymaga dobrej współpracy pracodawcy z lekarzem medycyny pracy
- Bezpieczeństwo – pierwszy z pięciu filarów
- Prawnicy o ochronie sygnalistów
- Analiza ryzyka w ostatniej minucie (cz. 1)
- Wada fabryczna przyczyną zbiorowego wypadku przy pracy

Zobacz pełny spis treści