Szukasz ochron indywidualnych? Może odpowiednich szkoleń? Zobacz co proponujemy w Katalogu BHP!

Toggle Bar

Wypadek – czy zawsze oznacza to samo?

Typography

Od pewnego czasu nurtowało mnie pytanie: czy wypadek przy pracy zawsze oznacza to samo? Skąd takie pytanie? Jako osoba zarządzająca bezpieczeństwem pracy w dużym zakładzie przemysłowym i audytor bezpieczeństwa pracy w jednej z wiodących jednostek certyfikacyjnych znam dokładnie i precyzyjnie polską definicję wypadku przy pracy.

Jarosław Matwiej

Tak więc rozpocznę od zdefiniowania kontekstu, w którym zrodziły się moje wątpliwości. W pracy audytorskiej często spotykam się z sytuacjami (szczególnie w przedsiębiorstwach z kapitałem zagranicznym), w których to menedżerowie, aby zaspokoić potrzeby zagranicznych właścicieli i polskich organów nadzoru rynku (przede wszystkim PIP) prowadzą podwójny system rejestracji i raportowania wypadków.

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na tak postawione pytanie nie jest prosta i jednoznaczna. Myślę, że kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest sama definicja wypadku przy pracy. Stosowana w Polsce definicja wypadku przy pracy – pozornie zgodna z definicją proponowaną przez ILO – jest przyczyną różnych podejść do klasyfikacji zdarzeń wypadkowych w Polsce i w krajach UE oraz w USA i Kanadzie.

Za wypadek przy pracy uważa się w Polsce nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. Pozostała część stosowanej u nas definicji na potrzeby niniejszego artykułu nie ma zastosowania.
ILO precyzuje tę definicję w jednym ze swoich dokumentów dodatkowym aspektem, tj. wypadkiem jest zdarzenie powodujące nieobecność w pracy co najmniej jeden dzień. Dzień zdarzenia nie jest brany pod uwagę. Ten drobny zapis oraz proponowany przez ICMM podział zdarzeń wypadkowych na następujące kategorie: wypadki śmiertelne, wypadki powodujące straty czasu pracy (zwolnienia lekarskie), incydenty bez zwolnień lekarskich, incydenty wymagające pomocy medycznej, incydenty wymagające pierwszej pomocy przedlekarskiej, zdarzenia potencjalnie wypadkowe stanowią źródło „problemu”. W Polsce praktycznie wszystkie kategorie są wypadkami, oczywiście bez zdarzeń potencjalnie wypadkowych. Już z powyższego widać, że na styku różnych podejść i interpretacji będzie dochodziło do rozbieżności.

„Nikt nie wie, ile naprawdę jest wypadków przy pracy” tak zatytułowany artykuł ukazał się w czerwcu 2012 roku w Dzienniku Gazecie Prawnej, autor artykułu pisał: „Zgodnie w wymogami UE do końca tego roku Polska musi ograniczyć o 25% liczbę wypadków przy pracy. Problem w tym, że nie wiadomo, do jakich wartości to porównać.” Nadmienić pragnę, że artykuł dotyczył różnych liczb wypadków zarejestrowanych przez GUS i ZUS. Autor artykułu nie identyfikował moim zdaniem kluczowej kwestii tj. co rozumiane jest jako wypadek w krajach UE i w Polsce. Pozornie pytanie jest bezzasadne, gdyż korzystamy z podobnego podejścia. Uważam, że np. brak kryterium czasowego w polskim prawie oraz traktowanie incydentów jako wypadki przy pracy powoduje to, że jako kraj nie zrealizujemy nigdy zalecenia UE odnośnie obniżenia o 25% liczby wypadków przy pracy. Porównujemy bowiem nieporównywalne kategorie. Abyśmy byli w pełni porównywalni musimy posiadać ten sam system klasyfikacji obejmujący wspólne definicje i raportowanie statystyczne.

Przedstawię zatem podstawowe definicje dotyczące wypadków zalecane do stosowania przez ILO i ICMM. Następnie porównam je z polskim podejściem w tym zakresie. Czytelnikom artykułu pozostawię ocenę, które podejście jest lepsze, gdyż ja już mam wyrobioną opinię na ten temat.
ILO definiuje wypadek przy pracy/w pracy jako zdarzenie mające miejsce w czasie pracy, które prowadzi do szkód fizycznych lub psychicznych. Szkoda w tym ujęciu jest synonimem urazu. W innym ze swoich dokumentów ILO precyzuje pojęcie wypadku w następujący sposób: różne źródła statystyczne powinny, tam gdzie możliwe obejmować wszystkie wypadki przy pracy, jak zostało określone w definicji, w tym wypadki nieśmiertelne, tj. powodujące nieobecność w pracy co najmniej jeden dzień.
Kluczową definicją istotną dla znalezienia wspólnej płaszczyzny komunikacji dotyczącej liczby wypadków przy pracy jest pojęcie incydentu. ILO przez incydent rozumie niebezpieczne zdarzenie wynikające z pracy lub zaistniałe w trakcie pracy, w którym nie ma obrażeń ciała, lub gdy nastąpiły obrażenia wymagające jedynie udzielenia pierwszej pomocy. Nadmienić należy, że samo pojęcie incydentu jest w różny sposób definiowane nawet przez samo ILO.

Innym obszarem, który wymaga wspólnych definicji jest pojęcie straty czasu pracy. Stracone dni pracy wg ILO powinny być liczone od dnia następnego po dniu wypadku, mierzone w dniach kalendarzowych. Ponadto dni kalendarzowe powinny być preferowane jako miara ciężkości wypadków, podczas gdy stracone dni pracy powinny być miarą skutków gospodarczych.

Przejdźmy teraz do uszczegółowienia pojęcia wypadku przy pracy w zakresie kategoryzacji ciężkości jego skutków. W tym przypadku posłużę się definicjami proponowanymi przez ICMM w jednym ze swoich dokumentów.

• Uraz śmiertelny (Fatalities) to uraz związany z pracą, w wyniku którego następuje zgon pracownika lub kontrahenta. Wypadki śmiertelne mogą być powodowane przez: elektryczność, wybuchy i pożary, upadki z wysokości, uwarunkowania geotechniczne, substancje niebezpieczne, maszyny, urządzenia i narzędzia ręczne, ruchome elementy wyposażenia, poślizgnięcia, potknięcia i upadki oraz inne czynniki.

• Uraz powodujący straty czasu pracy (Lost Time Injury – LTI) jest związany z pracą i powstaje w wyniku obrażeń pracownika/kontrahenta, który nie jest w stanie przyjść do pracy następnego dnia kalendarzowego po dniu wypadku. Jeśli odpowiednio wykwalifikowany pracownik medyczny informuje, że osoba poszkodowana nie jest w stanie przyjść do pracy w następnym dniu kalendarzowym po urazie, niezależnie od faktu czy poszkodowany następnego dnia po urazie miał przyjść do pracy na zmianę roboczą, mamy do czynienia z LTI.

• Uraz powodujący ograniczoną zdolność do pracy (Restricted Work Injury – RWI) związany jest z pracą, a pracownik/kontrahent nie jest w stanie wykonać jednej lub więcej z rutynowych prac do końca pełnego dnia roboczego oraz od dnia następującego po urazie. RWI powinien być poświadczony przez odpowiednio wykwalifikowanego pracownika służby zdrowia. Prace rutynowe to takie prace, które wynikają z obowiązków pracownika, wykonywane są regularnie, co najmniej raz w tygodniu lub w ramach zaplanowanego cyklu pracy.
Niektóre firmy nie rozdzielają w statystykach urazów powodujących straty czasu pracy (LTI) i urazów powodujących ograniczoną zdolność do pracy (RWI). Zgodnie z zaleceniami ICMM, zasadnym jest jednak, aby LTI i RWI liczone i prezentowane było oddzielnie.

• Uraz wymagający zabiegów medycznych (Medical Treatment Injury – MTI) związany jest z pracą, powstał w wyniku obrażeń wymagających zabiegów medycznych i opieki nad pacjentem w celu zwalczania choroby lub zaburzenia, w tym utraty przytomności, który nie powoduje czasowej niezdolności do pracy lub nie ogranicza zdolności do wykonywania prac rutynowych (nie jest LTI i RWI). MTI to na przykład: szycie rany, leczenie stłuczeń przez drenaż krwi, leczenie oparzeń drugiego i trzeciego stopnia. Do MTI nie zalicza się: wizyty lekarzy lub innych licencjonowanych pracowników służby zdrowia wyłącznie w celu obserwacji pacjenta lub doradztwa, przeprowadzenia badań diagnostycznych, takich jak prześwietlenia i badania krwi, w tym podawanie leków na receptę używanych wyłącznie w celach diagnostycznych (np. kropli do oczu rozszerzających źrenice itp.), wizyt lekarzy lub innych licencjonowanych pracowników służby zdrowia wyłącznie do terapii jako środka zapobiegawczego (np. fizjoterapia lub masaż jako leczenie zapobiegawcze, szczepienie przeciw tężcowi lub grypie).

Od pewnego czasu nurtowało mnie pytanie: czy wypadek przy pracy zawsze oznacza to samo? Skąd takie pytanie? Jako osoba zarządzająca bezpieczeństwem pracy w dużym zakładzie przemysłowym i audytor bezpieczeństwa pracy w jednej z wiodących jednostek certyfikacyjnych znam dokładnie i precyzyjnie polską definicję wypadku przy pracy.

Jarosław Matwiej

Tak więc rozpocznę od zdefiniowania kontekstu, w którym zrodziły się moje wątpliwości. W pracy audytorskiej często spotykam się z sytuacjami (szczególnie w przedsiębiorstwach z kapitałem zagranicznym), w których to menedżerowie, aby zaspokoić potrzeby zagranicznych właścicieli i polskich organów nadzoru rynku (przede wszystkim PIP) prowadzą podwójny system rejestracji i raportowania wypadków.

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na tak postawione pytanie nie jest prosta i jednoznaczna. Myślę, że kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest sama definicja wypadku przy pracy. Stosowana w Polsce definicja wypadku przy pracy – pozornie zgodna z definicją proponowaną przez ILO – jest przyczyną różnych podejść do klasyfikacji zdarzeń wypadkowych w Polsce i w krajach UE oraz w USA i Kanadzie.

Za wypadek przy pracy uważa się w Polsce nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. Pozostała część stosowanej u nas definicji na potrzeby niniejszego artykułu nie ma zastosowania.
ILO precyzuje tę definicję w jednym ze swoich dokumentów dodatkowym aspektem, tj. wypadkiem jest zdarzenie powodujące nieobecność w pracy co najmniej jeden dzień. Dzień zdarzenia nie jest brany pod uwagę. Ten drobny zapis oraz proponowany przez ICMM podział zdarzeń wypadkowych na następujące kategorie: wypadki śmiertelne, wypadki powodujące straty czasu pracy (zwolnienia lekarskie), incydenty bez zwolnień lekarskich, incydenty wymagające pomocy medycznej, incydenty wymagające pierwszej pomocy przedlekarskiej, zdarzenia potencjalnie wypadkowe stanowią źródło „problemu”. W Polsce praktycznie wszystkie kategorie są wypadkami, oczywiście bez zdarzeń potencjalnie wypadkowych. Już z powyższego widać, że na styku różnych podejść i interpretacji będzie dochodziło do rozbieżności.

„Nikt nie wie, ile naprawdę jest wypadków przy pracy” tak zatytułowany artykuł ukazał się w czerwcu 2012 roku w Dzienniku Gazecie Prawnej, autor artykułu pisał: „Zgodnie w wymogami UE do końca tego roku Polska musi ograniczyć o 25% liczbę wypadków przy pracy. Problem w tym, że nie wiadomo, do jakich wartości to porównać.” Nadmienić pragnę, że artykuł dotyczył różnych liczb wypadków zarejestrowanych przez GUS i ZUS. Autor artykułu nie identyfikował moim zdaniem kluczowej kwestii tj. co rozumiane jest jako wypadek w krajach UE i w Polsce. Pozornie pytanie jest bezzasadne, gdyż korzystamy z podobnego podejścia. Uważam, że np. brak kryterium czasowego w polskim prawie oraz traktowanie incydentów jako wypadki przy pracy powoduje to, że jako kraj nie zrealizujemy nigdy zalecenia UE odnośnie obniżenia o 25% liczby wypadków przy pracy. Porównujemy bowiem nieporównywalne kategorie. Abyśmy byli w pełni porównywalni musimy posiadać ten sam system klasyfikacji obejmujący wspólne definicje i raportowanie statystyczne.

Przedstawię zatem podstawowe definicje dotyczące wypadków zalecane do stosowania przez ILO i ICMM. Następnie porównam je z polskim podejściem w tym zakresie. Czytelnikom artykułu pozostawię ocenę, które podejście jest lepsze, gdyż ja już mam wyrobioną opinię na ten temat.
ILO definiuje wypadek przy pracy/w pracy jako zdarzenie mające miejsce w czasie pracy, które prowadzi do szkód fizycznych lub psychicznych. Szkoda w tym ujęciu jest synonimem urazu. W innym ze swoich dokumentów ILO precyzuje pojęcie wypadku w następujący sposób: różne źródła statystyczne powinny, tam gdzie możliwe obejmować wszystkie wypadki przy pracy, jak zostało określone w definicji, w tym wypadki nieśmiertelne, tj. powodujące nieobecność w pracy co najmniej jeden dzień.
Kluczową definicją istotną dla znalezienia wspólnej płaszczyzny komunikacji dotyczącej liczby wypadków przy pracy jest pojęcie incydentu. ILO przez incydent rozumie niebezpieczne zdarzenie wynikające z pracy lub zaistniałe w trakcie pracy, w którym nie ma obrażeń ciała, lub gdy nastąpiły obrażenia wymagające jedynie udzielenia pierwszej pomocy. Nadmienić należy, że samo pojęcie incydentu jest w różny sposób definiowane nawet przez samo ILO.

Innym obszarem, który wymaga wspólnych definicji jest pojęcie straty czasu pracy. Stracone dni pracy wg ILO powinny być liczone od dnia następnego po dniu wypadku, mierzone w dniach kalendarzowych. Ponadto dni kalendarzowe powinny być preferowane jako miara ciężkości wypadków, podczas gdy stracone dni pracy powinny być miarą skutków gospodarczych.

Przejdźmy teraz do uszczegółowienia pojęcia wypadku przy pracy w zakresie kategoryzacji ciężkości jego skutków. W tym przypadku posłużę się definicjami proponowanymi przez ICMM w jednym ze swoich dokumentów.

• Uraz śmiertelny (Fatalities) to uraz związany z pracą, w wyniku którego następuje zgon pracownika lub kontrahenta. Wypadki śmiertelne mogą być powodowane przez: elektryczność, wybuchy i pożary, upadki z wysokości, uwarunkowania geotechniczne, substancje niebezpieczne, maszyny, urządzenia i narzędzia ręczne, ruchome elementy wyposażenia, poślizgnięcia, potknięcia i upadki oraz inne czynniki.

• Uraz powodujący straty czasu pracy (Lost Time Injury – LTI) jest związany z pracą i powstaje w wyniku obrażeń pracownika/kontrahenta, który nie jest w stanie przyjść do pracy następnego dnia kalendarzowego po dniu wypadku. Jeśli odpowiednio wykwalifikowany pracownik medyczny informuje, że osoba poszkodowana nie jest w stanie przyjść do pracy w następnym dniu kalendarzowym po urazie, niezależnie od faktu czy poszkodowany następnego dnia po urazie miał przyjść do pracy na zmianę roboczą, mamy do czynienia z LTI.

• Uraz powodujący ograniczoną zdolność do pracy (Restricted Work Injury – RWI) związany jest z pracą, a pracownik/kontrahent nie jest w stanie wykonać jednej lub więcej z rutynowych prac do końca pełnego dnia roboczego oraz od dnia następującego po urazie. RWI powinien być poświadczony przez odpowiednio wykwalifikowanego pracownika służby zdrowia. Prace rutynowe to takie prace, które wynikają z obowiązków pracownika, wykonywane są regularnie, co najmniej raz w tygodniu lub w ramach zaplanowanego cyklu pracy.
Niektóre firmy nie rozdzielają w statystykach urazów powodujących straty czasu pracy (LTI) i urazów powodujących ograniczoną zdolność do pracy (RWI). Zgodnie z zaleceniami ICMM, zasadnym jest jednak, aby LTI i RWI liczone i prezentowane było oddzielnie.

• Uraz wymagający zabiegów medycznych (Medical Treatment Injury – MTI) związany jest z pracą, powstał w wyniku obrażeń wymagających zabiegów medycznych i opieki nad pacjentem w celu zwalczania choroby lub zaburzenia, w tym utraty przytomności, który nie powoduje czasowej niezdolności do pracy lub nie ogranicza zdolności do wykonywania prac rutynowych (nie jest LTI i RWI). MTI to na przykład: szycie rany, leczenie stłuczeń przez drenaż krwi, leczenie oparzeń drugiego i trzeciego stopnia. Do MTI nie zalicza się: wizyty lekarzy lub innych licencjonowanych pracowników służby zdrowia wyłącznie w celu obserwacji pacjenta lub doradztwa, przeprowadzenia badań diagnostycznych, takich jak prześwietlenia i badania krwi, w tym podawanie leków na receptę używanych wyłącznie w celach diagnostycznych (np. kropli do oczu rozszerzających źrenice itp.), wizyt lekarzy lub innych licencjonowanych pracowników służby zdrowia wyłącznie do terapii jako środka zapobiegawczego (np. fizjoterapia lub masaż jako leczenie zapobiegawcze, szczepienie przeciw tężcowi lub grypie).

Możliwe przyczyny takiej sytuacji

• Uraz wymagający udzielenia pierwszej pomocy (First Aid – FAI) rejestrowany jest po jej udzieleniu. OSHA określa następujące zabiegi medyczne jako FAI:
- wizyta w placówce służby zdrowia wyłącznie w celu obserwacji,
- badania diagnostyczne, w tym stosowanie leków na receptę wyłącznie do celów diagnostycznych,
- korzystanie z leków niewymagających recepty, w tym antyseptyków,
- proste podawanie tlenu,
- prewencyjne podanie szczepionki przeciw tężcowi, błonicy lub podanie leku wzmacniającego,
- oczyszczanie, przemywanie i odkażanie ran na powierzchni skóry,
- zastosowanie opatrunków, takich jak bandaże, gaziki itp.,
- zastosowanie terapii zimnem lub ciepłem, jak np. okłady, kompresy, bicze wodne, maści/płyny bez recepty do lokalnego łagodzenia objawów z wyłączeniem chorób układu mięśniowo-szkieletowego,
- korzystanie z jakichkolwiek elastycznych nieuruchomiających opatrunków,
- zdjęcie paznokcia celem zmniejszenia nacisku powodowanego przez krwiak podskórny,
- stosowanie plastrów na oczy,
- usunięcia ciał obcych z oka poprzez przepłukanie lub zastosowanie wacika,
- usunięcie odłamków lub ciał obcych z obszarów ciała innych niż oczy przez przemycie, pęsetą, wacikiem lub wykorzystując inne proste środki.

Z tego co zostało powyżej opisane jasno widać, że polski system jest zupełnie inny i nie można w sposób bezpośredni i prosty porównać liczby wypadków i ich ciężkości pomiędzy poszczególnymi krajami bez ujednolicenia definicji lub poprzez zastosowanie odpowiedniego filtra czy przelicznika. Sądzę, że system prawny w Polsce w zakresie rejestracji, zgłaszania i badania wypadków przy pracy w takiej formie jak obecna sprzyja nadużyciom. Co ważne – nadużyciom, które mogą zachodzić dwukierunkowo. Czyli mogą być sytuacje, gdy pracodawcy ukrywają wypadki, ale i takie, w których to pracownicy „wnoszą” do zakładu wypadki i korzystają z długich zwolnień lekarskich.

Sądzę, że przyczyna takiego stanu może tkwić w następujących czynnikach:

• Brak kryterium czasowego w definicji wypadku przy pracy. Kryterium, które jednoznacznie określi kiedy mamy do czynienia z wypadkiem, a nie z incydentem. Ponadto brak tego kryterium utrudnia zarządzanie bezpieczeństwem w przedsiębiorstwach międzynarodowych działających na terenie Polski. Stąd wielokrotnie spotkałem się w swojej praktyce zawodowej z sygnalizowaniem przez menedżerów pracujących w międzynarodowych korporacjach problemów związanych z raportowaniem wypadków do swoich centrali. Szczególnie konieczności tłumaczenia zarządom, dlaczego „incydenty” RWI lub MTI, a szczególnie FAI, czyli „lekkie wypadki” w Polsce generują zwolnienia lekarskie.
• Zbyt wąska skala w gradacji zdarzeń uznawanych za wypadki przy pracy. Klasycznym przykładem może być zakłucie w placówce służby zdrowia, które spełnia wszystkie elementy definicji wypadku przy pracy tj. jest zdarzeniem nagłym, związanym z pracą, spowodowanym przyczyną zewnętrzną, w którym dochodzi do urazu. Uraz to uszkodzenie tkanek ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego – według Ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tj. Dz.U. z 2009 r., nr 167, poz. 1322).
• Niewielka rola służby medycyny pracy w procesie kwalifikacji zdarzeń jako wypadki i reaktywizacji zawodowej pracowników po wypadkach lub incydentach.
• Wybiórcze, a przez to niespójne definicyjnie stosowanie zaleceń międzynarodowych np. ILO.

Dlatego też sądzę, że bez zmiany sposobu definiowania zdarzeń wypadkowych nie będziemy w stanie zmniejszyć liczby wypadków o założony przez UE wskaźnik. Oczywiście nie będziemy też mogli zmniejszyć jej bez zmiany sposobu myślenia o bezpieczeństwie. Ale ten jakże ważny czynnik nie jest przedmiotem moich rozważań. Bez ujednolicenia podejść poprzez zmiany regulacyjne nie będziemy mówić jednym językiem, choć będziemy wypowiadać te same słowa. Gdyż treść tych słów będzie oznaczać zupełnie coś innego.

Innymi korzyściami, które możemy uzyskać dzięki ujednoliceniu tej dziedziny są:
• uzyskanie skali umożliwiającej porównywanie się z krajami o gospodarkach wysoko rozwiniętych,
• obniżenie kosztów społecznych związanych z wypadkami przy pracy,
• obniżenie kosztów pracy.

Podsumowując, należy podkreślić, że tylko stosując spójne podejście jesteśmy w stanie rzetelnie porównywać się z otoczeniem, w którym jesteśmy. To porównanie będzie możliwe przy zastosowaniu definicji ILO w pełnym brzmieniu przy uzupełnieniu tej definicji poprzez zastosowanie kategorii urazów proponowanych przez ICMM.

Niniejszy artykuł napisałem pod wpływem własnych doświadczeń i z tego powodu jest bardzo subiektywny. Liczę jednakże, że będzie stanowił przyczynek do podjęcia dyskusji w środowisku zawodowym osób zajmujących się bezpieczeństwem pracy.

Jarosław Matwiej

Główny Specjalista ds. Bezpieczeństwa Procesowego – Kierownik Działu BHP KGHM Polska Miedź S.A. Oddział Huta Miedzi „Legnica”;
Audytor Bezpieczeństwa Pracy DNV Business Assurance;
Doktorant – Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu

okladka

Artykuł został opublikowany w miesięczniku Przyjaciel Przy Pracy 03/2013

W tym wydaniu m.in.:

- Ambaras ze stresem
- Dialog – dobrą praktyką
- Ważne jest uczestnictwo pracowników
- Różnice pomiędzy dyrektywą 98/37/WE a 2006/42/WE (cz. 1)
- Poparzenie przy wykonywaniu prac remontowych dróg

Zobacz pełny spis treści

 Literatura:
• Resolution concerning statistics of occupational injuries (resulting from occupational accidents), adopted by the Sixteenth International Conference of Labour Statisticians (October 1998), The Sixteenth International Conference of Labour Statisticians
• Health and Safety Performance Indicator Definitions, Published by International Council on Mining and Metals (ICMM), London, UK, 2009
• http://www.osha.gov
• http://www.ilo.org
• http://www.icmm.com